Astronomia wyjaśnia legendy lodu i ognia

red star game of thrones

Co wspólnego mają mity dothrackie z historią Nissy Nissy, jakie znaczenie w świecie George’a R. R. Martina ma kometa oraz jakie miejsce w tej teorii zajmuje Lód, miecz Neda Starka?

 

Zapraszamy do zapoznania się z pierwszą częścią eseju wchodzącego w skład anonsowanego przed kilkoma dniami cyklu „Mityczna Astronomia Lodu i Ognia”. Autorem teorii jest LML z forum westeros.org, a za jego zgodą tekst przetłumaczyli Lord Bluetiger oraz WielkiMou z forum Ogień i Lód.

Co było przyczyną Długiej Nocy?

Długa Noc to najważniejsze wydarzenie w historii Świata Lodu i Ognia – pomimo tego nie wiemy praktycznie nic o jej przyczynie – znamy tylko mglistą relację o jej zakończeniu. Jednak ja uważam, że George R.R. Martin zręcznie ukrył wskazówki dotyczące przyczyny Długiej Nocy i ważnych zdarzeń Wojny Świtu w folklorze i legendach, które poznajemy w książkach. Według mojej hipotezy jeśli porównamy opowieści o Azorze Ahai, Szarym Królu, Durranie Smutku Bogów i kilku Innych, zauważymy, że pojawia się spójna historia. To historia o kometach, spadających meteorach, trzęsieniach ziemi, powodziach, nuklearnej zimie oraz o ludziach, którzy żyli w tamtym czasie i o tym co zrobili, by przetrwać i pokonać ciemność.
Te legendy pokazują nam rodzaj ‘prawdy bardów’ i moim zdaniem można je zrozumieć jeśli uznamy, że są metaforycznym odniesieniem do realnych zdarzeń.

Wydaje się, że George idzie o krok dalej. Twierdzę, że główna akcja książek jest często napisana jako symboliczna metafora – tak jak starożytne mity. Z kolei te metaforyczne sceny odnoszą się do odpowiadających im legendarnych zdarzeń Ery Świtu. Mówiąc bardziej obrazowo – gdy ktoś taki jak Stannis, Beric czy Jon Snow włada płonącym mieczem, najprawdopodobniej odgrywa ‘archetypiczną rolę’ Azora Ahai – a przez to mówi nam coś o tym, kim tak naprawdę był i co zrobił.

Gdy czytamy rozdział Theona, prawdopodobnie znajdziemy jakieś metafory odnoszące się do dawnych zdarzeń w których brały udziały udział Żelazne Wyspy i Szary Król. Najwyraźniej George używał tej techniki w całej serii, doszedłem bowiem do wniosku, że większość głównych bohaterów powtarza archetypalne role powstałe w Erze Świtu – lub ma duży udział w odegraniu ważnego wydarzenia z tego okresu. To oznacza, że możemy porównywać metafory z głównej akcji Pieśni ze starszymi legendami, aby odnaleźć ich ostateczne znaczenie. Przez poznanie tych powtarzających się archetypów i wydarzeń, możemy zdobyć wgląd w to, co bohaterowie i anty-bohaterowie naszej opowieści muszą zrobić, aby przywrócić równowagę i harmonię do pieśni lodu i ognia..

Arianne Martell przedstawia nam ten mechanizm w ‘Uczcie dla Wron’ , opisując herb rodu Tollanów – smoka pożerającego własny ogon.

Ten smok to czas, Nie ma początku ani końca i dlatego wszystko zawsze powraca.
(Uczta dla Wron, Arianne)

‘Bloodstone Compendium’ to zbiór moich esejów, w których staram się odsłonić tą astronomiczną opowieść. Jak się przekonacie, nie brak w nim druzgotania ziemi i kształtowania światów. Prawdziwa złożoność umysłu George’a R.R. Martina ujawnia się w arrasie przeszłości i teraźniejszości, który tka on jednocześnie.

Dla ludzi czas jest rzeką. Jesteśmy uwięzieni w jego nurcie, mkniemy od przeszłości do teraźniejszości, zawsze w tym samym kierunku. Życie drzew jest inne. One zakorzeniają się, rosną i umierają w jednym miejscu. Nurt rzeki ich nie porusza . Dąb jest żołędziem, a żołądź dębem. A czardrzewo…. Tysiąc ludzkich lat to chwila dla czardrzewa. Przez takie bramy ty i ja możemy zajrzeć w przeszłość.
(Taniec ze Smokami, Bran)

Świat stworzony przez George’a R.R. Martina – przez niektórych nazywany Planetos – z całą pewnością jest magiczny. Zatem możemy uznać te wszystkie katastrofy za wzmocnione wersje naturalnych katastrof – np. Zguba Valyrii to wzmocniona wersja gigantycznej erupcji wulkanicznej. Magia Pieśni Lodu i Ognia jest zakorzeniona w siłach przyrody – ogniu i lodzie, wodzie i powietrzu, kamieniu i ziemi i drzewach, świetle, cieniu, krwi, słońcach, księżycach, gwiazdach i kometach. Jest więc  naturalnym, że kataklizmy takie jak trzęsienia ziemi, uderzenia meteorów i powodzie często mają magiczne przyczyny i magiczne konsekwencje.

Nie będziemy próbowali wytłumaczyć tajemnic ‘Pieśni’ przy pomocy nauki i astrofizyki. ‘Mityczna astronomia’ to mitologia oparta na obserwacji natury i niebios. Najprostsza definicja astronomii to po prostu to – obserwacja nieba. Człowiek zawsze używał mitologii i religii aby zrozumieć siły wszechświata – a George odtworzył ten fenomen w starożytnych legendach ‘Pieśni Lodu i Ognia’.

Komety, smoki i płonące miecze

Ze Starcia Królów pochodzi legenda wykucia Światłonoścy, Czerwonego Miecza Herosów:

Sto dni i sto nocy pracował nad trzecim ostrzem, aż broń rozżarzyła się do białości w świętym ogniu. Wezwał wtedy swoją żonę. Rzekł do niej: “Nisso Nisso”, bo takie było było jej imię, “obnaż swą pierś i wiedz, że kocham cię najbardziej spośród wszystkich rzeczy na świecie”. Zrobiła to, nie wiem dlaczego i Azor Ahai przebił dymiącym mieczem jej bijące serce. Mówi się, że jej krzyk boleści i ekstazy zostawił pęknięcie na twarzy księżyca. Lecz jej krew, jej dusza i cała jej siła, w całości przeszły w stal. Oto historia wykucia Światłonoścy, Czerwonego Miecza Herosów.
(Starcie Królów, Davos)

Pamiętając o tym przedstawmy historię drugiego księżyca ze Świata Lodu i Ognia:

W Qarthcie opowieści twierdzą, że był kiedyś drugi księżyc na niebie. Pewnego dnia księżyc ten został oparzony przez słońce i pękł niczym jajko. Milion smoków, wylało się z jego wnętrza.
(Świat Lodu i Ognia)

Słyszeliśmy już tę historię. Dothracka służka opowiedziała ją Daenerys:

- Kupiec z Qarthu powiedział mi kiedyś, że smoki przybyły z księżyca. – Powiedziała Doreah, podgrzewając ręcznik nad ogniem. Kiedy Dany odwróciła z zaciekawieniem głowę, srebrzysto-mokre włosy opadły przed jej oczy.
– Z księżyca ?
– Powiedział mi, że księżyc był jajem, Khaleesi. – Powiedziała lysenka. – Kiedyś na niebie były dwa księżyce, ale jeden z nich zawędrował zbyt blisko słońca i pękł od ciepła. Wypłynęło z niego tysiąc, tysięcy smoków, które wypiły słoneczny ogień. Właśnie dlatego smoki zieją ogniem. Pewnego dnia drugi księżyc również pocałuje słońce, a wtedy pęknie i smoki powrócą. – Dwie Dothrackie służki zachichotały.
– Głupia z ciebie niewolnica. – Powiedziała Irri. – Księżyc to nie jajo. Księżyc to bóg, żona słońca. Wszyscy to wiedzą.
– Wszyscy to wiedzą. – zgodziła się Jhiqui.

(Gra o tron, Daenerys)

Widzimy tutaj powiązania między wykuciem Światłonoścy i pochodzeniem smoków poprzez wspólny związek pękającego księżyca. W jednej historii księżyc pękł z powodu krzyku umierającej Nissy Nissy, podczas gdy w pozostałych to ciepło słońca rozbiło księżyc niczym jajko. W jednej historii rodzi się Światłonośca, a w pozostałych smoki.

Kiedy twoje smoki były małe, były cudem. Dorosłe są śmiercią i zniszczeniem. Płonącym mieczem nad światem.
(Taniec ze Smokami, Daenerys)

Więc smoki mogą być symbolem płonącego miecza, zwłaszcza takiego wiszącego nad światem. Czy coś jeszcze zostało porównane do miecza płonącego nad światem?

Była jednocześnie wspaniała i przerażająca. Gendry nazywał ją “czerwonym mieczem”. Twierdził, że wygląda jak miecz. Ostrze wciąż czerwone po wykuciu. Gdy Arya zmrużyła oczy, też mogła dostrzec miecz. Nie był to jednak nowy miecz. Widziała Lód, wielki miecz swojego ojca. I czerwoną krew Lora Eddarda na ostrzu, po tym jak ser Ilyn w imię Królewskiej Sprawiedliwości odciął jego głowę.
(Starcie Królów, Arya)

Kometa może być widziana zarówno jako płonący miecz, jak i krwawy miecz, co jest interesujące, ponieważ Azor Ahai stworzył swój płonący miecz – Światłonoścę, pokrywając go krwią. Krew i ogień, krew i ogień… to dewiza rodu Targaryenów, “krwi smoka”. Arcymeaster Marwyn mówi nam, że cała valyriańska magia jest ukorzeniona w krwi i ogniu. Smoczy Róg, który Euron Wronie Oko dał Victarionowi zawiera valyriańskie inskrypcje, które mówią “ogień za krew, krew za ogień”. To podstawowy przepis na Światłonoścę, płonący miecz. Ogień za krew. Smoki i płonące miecze dzielą mnóstwo wspólnego symbolizmu, więc nie sądzę, że George przypadkiem porównuje kometę do płonącego i krwawiącego miecza w tym samym fragmencie tekstu.

Pierwsze zdanie Starcia Królów porównuje ogon komety do rany zadanej mieczem, ze Smoczą Skałą w tle.

Ogon komety przecinał blask jutrzenki niczym czerwona szrama krwawiąca ponad turniami Smoczej Skały, rana zadana różowo-purpurowemu niebu.
(Starcie Królów, Prolog)

Pierwsze zdanie rozdziału, książki, sztuki czy innego rodzaju historii jest zazwyczaj uważane za znaczące, zapowiadające ton opowieści, która ma nadejść. I oto widzimy kometę “krwawiącą” na niebie nad Smoczą Skałą. Akapit później, czytamy:

Maester nie wierzył w znaki. A jednak… był już stary, lecz nigdy nie widział komety, która byłaby choćby w połowie tak jasna lub miała taki kolor. Straszliwy kolor krwi, płomieni i zmierzchu.
(Starcie Królów, Prolog)

Krew, płomienie i zachody słońca – wszystkie tak samo czerwone. Czerwone jak kometa, która jest opisana jako płonąca lub krwawiąca w różnych scenach. Wtrącenie zachodu słońca do tej listy złowrogich czerwonych rzeczy, wygląda na odniesienie do Długiej Nocy, kiedy słońce zaszło na bardzo długi czas. To sugeruje powiązanie między kometą a Długą Nocą. Światłonoścę wykuto w czasie Długiej Nocy i jest powiązany z kometą, więc wydaje się to pasować.

Oczywiście Melisandre sądzi, że istnieje związek między Świałonoścą i kometą:

Stannis Baratheon to Azor Ahai, narodzony na nowo, jest Wojownikiem Ognia. To jego nadejście zapowiadano w przepowiedniach. Czerwona kometa płonie przemierzając niebo, by oznajmić jego przybycie, a u swego boku nosi on Światłonoścę, czerwony miecz herosów.
(Starcie Królów, Davos)

Ponownie Melisandre, tym razem z Tańca ze Smokami:

Widziałam to w płomieniach. Wyczytałam w starożytnym proroctwie. Kiedy popłynie krew czerwonej gwiazdy, a ciemność zacznie się gromadzić, Azor Ahai odrodzi się wśród dymu i soli, by obudzić smoki zaklęte w kamieniu. Smocza Skała to miejsce dymu i soli.
(Taniec ze Smokami, Jon)

Patrząc na te dwa cytaty możemy zauważyć, że Azor Ahai, wojownik ognia i Światłonośca, płonący miecz są powiązani z “krwawiącymi gwiazdami” i budzeniem smoków z kamienia. Komety, smoki i płonące miecze. Oto pieśń, którą śpiewamy.
Oczywiście musimy zasięgnąć też do najbardziej zaufanego źródła w Westeros, Starej Niani. Oczywiście ona doskonale wie co oznacza kometa:

- Smoki. – Powiedziała podnosząc głowę i węsząc. Była niemal ślepa i nie mogła zobaczyć komety, ale twierdziła, że może ją wyczuć. – To smoki, chłopcze.
(Starcie Królów, Bran)

Nie próbujcie nawet pytać skąd ona wie. Po prostu wie.

Teraz, żeby nie powtarzać wciąż metafor o kometach jako smokach, dostaniemy interpretację komety od Oshy. Właśnie usłyszała sugestię maestra, że wilki biorą kometę za księżyc i nagle na jej ustach pojawia się dewiza rodu Targaryenów:

Twoje wilki są mądrzejsze niż twój maester. – Powiedziała dzika. – Znają prawdy, o których szarzy ludzie zapomnieli. – Sposób w jaki to powiedziała przysporzył go o dreszcze, a kiedy zapytał co oznacza kometa odpowiedziała – Krew i ogień, chłopcze. I nic słodkiego
(Starcie Królów, Bran)

Osobą, dla której kometa jest najbardziej istotna, jest bez wątpienia Daenerys Targaryen.

Jhogo dostrzegł ją pierwszy. – Tam. – Powiedział cichym głosem. Dany spojrzała i ją dostrzegła. Nisko na wschodzie. Pierwszą gwiazdą była kometa, płonąca czerwienią. Krwawą czerwienią, płomienną czerwienią. Była ogonem smoka. Nie mogła prosić o silniejszy znak.

Ponownie widzimy kometę jako symboliczną równowartość smoka. Znajdujemy również kolejne potwierdzenie, że krwawa i płomienna czerwień są tym samym kolorem – smoczą czerwienią – która nosi zatem symboliczny związek. Ogień i krew to przecież dewiza rodu Targaryenów, krwi smoka. I w rzeczy samej, smoki wykluwają się natychmiast po pojawieniu się krwawiącej gwiazdy. Faktycznie, nie mogliśmy prosić o silniejszy znak

Więc – komety, smoki i płonące miecze – wszystkie trzy wydają się być powiązane ze sobą i ze Światłonoścą, mieczem ognia i krwi. Kometa jest porównana zarówno do smoków jak i do płonących mieczy i zwiastuje powrót Azora Ahai. Smoki i płonące miecze są wytworem dwóch historii o pękających księżycach – Qarthańskiej legendy o pochodzeniu smoków i legendy o Światłonoścy. Co więc robi w tym wszystkim kometa ? Jaki ma związek z czymkolwiek ? By odpowiedzieć na to pytanie musimy wrócić do drugiego księżyca, który pękł niczym jajko, a tysiąc tysięcy smoków wypłynęło z jego wnętrza.

Smoki są powiązane z kometami i meteorami na całym świecie (i mówimy teraz o planecie Ziemi). Pełna jest tego chińska mitologia. Przedstawia ona swoje smoki jako raczej podobne rybom, częściowo zanurzone w oceanie, ponieważ muszą one uważać na komety i meteory spadające do Oceanu Spokojnego wyzwalając fale tsunami. “Smok” wpadający w morze – nazwijmy go “morskim smokiem”. Jednym z przodków Żelaznych Ludzi był Szary Król, który podobno zgładził morskiego smoka w Erze Świtu.Legendy mówią, że ten morski smok – Nagga zatapiał całe wyspy w swoim gniewie. Zatapiający wyspy morski smok… To brzmi jak uderzenie meteoru, w podobny sposób jak olbrzymy budzące się w ziemi brzmią jak trzęsienie ziemi. To dwa świetne przykłady tego co rozumiem przez “mityczną astronomię” – mity i legendy bazujące na obserwacjach niebios i natury.

Słynny “pierzasty wąż” Quetzalcoatl z różnych mezoamerykańskich legend jest powiązany zarówno z kometą jak i z Wenus, Gwiazdą Poranną. Pióro odnosi się do głowy komety, tak jak grzywa lwa. Natomiast ogon węża jest ogonem komety, dokładnie tak jak Dany widzi go jako ogon smoka, a Edmure jako ogon ryby. Czasem Quetzalcoatl przedstawiony jest jako “dymiące gwiezdne oko”, co sugeruje jego powiązanie z kometami (i gwiezdnymi oczami). Powiązanie z Gwiazdą Poranną jest ważne, ponieważ łacińskie słowo “lucyfer” tłumaczymy zarówno do “przynoszącego światło” (Lightbringer z oryginału oznacza właśnie przynoszącego światło) jak i do “porannej gwiazdy”, którą byłem przyzwyczajony odnosić do Wenus. Te połączenia są na tyle ważne, że dedykowałem im krótki esej “Lucifer Means Lightbringer”.

Łatwo zrozumieć dlaczego komety są widziane jako smoki, jeszcze łatwiej zrozumieć nazywanie tak meteorów. Kiedy wpadają one w atmosferę, zapalają się, a czasem uderzają w ziemię z potężnym rykiem i siłą. Łatwo też dostrzec dlaczego są uznawane za coś boskiego lub nadprzyrodzonego. To dosłownie gwiazdy (meteoryty) spadające z niebios na ziemię. Przywodzi to na myśl grecki mit o Prometeuszu, który ukradł bogom ogień na szczycie Olimpu. W Pieśni Lodu i Ognia odpowiednikiem tej historii jest Szary Król, który ukradł Bogowi Burzy ogień i jego potężną błyskawicę. Mówi się też, że zabił on morskiego smoka i posiadł jego ogień, więc mamy tu dwie wersje tej samej historii. Ten człowiek sprowadził na ziemię ogniste rzeczy z niebios i jego “ogień bogów”, który odebrał może być zabrany z komety lub meteorytu.

Pamiętając o tym wszystkim, raz jeszcze przyjrzyjmy się historii księżyca pękającego niczym jajko, pod wpływem gorącego ciepła słońca. Tysiąc tysięcy smoków wypłynęło z jego wnętrza, wszystkie na raz, co jest doskonałym mitologicznym opisem deszczu meteorów. Deszczem meteorów z kawałków księżyca.

Oto dowód na to, że pomysł na deszcz meteorów jest symbolicznie równy z latającymi smokami przedstawiony tuż przed tym jak Daenerys usłyszała Qarthańską legendę. To z tego samego rozdziału:

Ale to nie równiny widziała. Widziała Królewską Przystań i wspaniałą Czerwoną Twierdzę, którą wzniósł Aegon Zdobywca. Widziała Smoczą Skałę, na której się urodziła. W jej wyobraźni wszystkie paliły tysiącem świateł, a ogień płonął w każdym oknie. W jej wyobraźni, wszystkie drzwi były czerwone.
(Gra o Tron, Daenerys)

Jeśli smoki z Qarthańskiej legendy to naprawdę płonące meteory, kawałki księżyca, które wypiły ogień słońca, łatwo można je opisać jako “smocze kamienie” (org. dragon stones). Księżyc pękł niczym jajko, by wykluły się z niego smoki, tak jak smoki Dany obudziły się z kamiennych jaj. W rzeczy samej myślę, że George używa Smoczej Skały (org. Dragonstone) jako symbolu drugiego, zniszczonego księżyca w tej scenie i wielu innych. Tutaj widzimy, że Smocza Skała ma w sobie tysiąc świateł, które płoną ogniem. Księżyc ze smoczego kamienia (org. dragon-stone) również miał w sobie tysiąc czekających na wyklucie płomieni. Powrócimy do tego za chwilę.

dragoneggs

 

Ogień płonący w oknach jest również symbolicznie połączony z czerwonymi drzwiami. W śnie, w którym Daenerys nareszcie budzi smoka, robi to, gdy przekracza próg czerwonych drzwi. W prologu do „Starcia Królów” ten pomysł jest naprawdę wbijany nam młotkiem, powrócimy więc do ostatnich godzin biednego, dzielnego, starego Maestra Cressena.

Nocny wiatr szeptał przez wielkie okna, niosąc ze sobą ostry zapach morza. Na murach Smoczej Skały (org. Dragonstone) i w obozie pod nią migotały pochodnie. Widział też setki płonących ognisk, zupełnie jakby pole gwiazd spadło na ziemię. Powyżej kometa płonęła czerwienią i wrogością.
Dwóch strażników otworzyło przed nim ciężkie, czerwone drzwi, uwalniając nagły podmuch hałasu i światła. Cressen wszedł do paszczy smoka.
(Starcie Królów, Prolog)

Ten akapit ma wszystko. Czerwoną kometę, pochodnie, pole małych płomieni przypominających gwiazdy, które spadły na ziemię, czerwone drzwi, paszczę smoka i nagły podmuch hałasu i światła. Brzmi jak jasna, głośna i ognista smocza eksplozja. W podobny sposób jak tysiąc płonących płomieni i czerwonych drzwi Smoczej Skały reprezentuje tysiąc smoków, które wypłynęły z drugiego księżyca, widzimy, że czerwone drzwi to symbol paszy smoka. Otwartej i ryczącej.

Chciałbym krótko przedstawić specyficzną technikę jakiej używa tu George Martin, ponieważ znajduje ona często zastosowanie w wielu innych miejscach, by pokazać nam symboliczne powiązania. Różnorodne rzeczy mające reprezentować ten sam pomysł są prezentowane w szybkim tempie. Jedna po drugiej. Migoczące pochodnie, smoczy kamień (org. dragonstone) i setki płomieni, a po nich pole gwiazd – i nad nimi, kometa, czerwona i złowroga. Jedną z najbardziej przejrzystych wskazówek dotyczącą deszczu meteorów z kawałków księżyca jest właśnie pole gwiazd, które spadły na ziemię. Tym właśnie był deszcz meteorów. Gwiazdami spadającymi na ziemię. Spadające kamienie były smoczymi kamieniami (org. dragonstones) i są one bezpośrednio związane z tą czerwoną kometą.

Wróćmy do rozdziału Daenerys, w którym słyszy ona historie o początkach smoków:

Dany oddała Srebrzystą niewolnikom i weszła do namiotu. Pod jedwabiem było zimno i ciemno. Kiedy pozwoliła by drzwi namiotu zamknęły się za nią, Dany ujrzała palec zakurzonego, czerwonego światła starającego się dotknąć jej smoczych jaj. Przez chwilę przed jej oczami wirowało tysiąc kropli szkarłatnego płomienia. Zamrugała i już ich nie było. Kamień, powiedziała do siebie. To tylko kamień, nawet Illyrio tak mówił, smoki są martwe. Wyciągnęła dłoń do czarnego jaja, jej palce delikatnie oplotły krzywą powłokę. Kamień był ciepły. Niemal gorący. – Słońce. – Dany wyszeptała. – To słońce nagrzało je podczas podróży.
(Gra o tron, Daenerys)

W tym fragmencie, palec czerwonego światła (oto nasza czerwona kometa) dotknął smoczych jaj, a wtedy tysiąc kropli szkarłatnego płomienia zawirowało przed oczami Dany. To kolejna wskazówka, mówiąca, że tysiąc ognistych smoków może pochodzić ze smoczego kamiennego jaja. Krótko po tym dostajemy znany nam już cytat:

Kiedyś na niebie były dwa księżyce, ale jeden z nich zawędrował zbyt blisko słońca i pękł od ciepła. Wypłynęło z niego tysiąc, tysięcy smoków, które wypiły słoneczny ogień. Właśnie dlatego smoki zieją ogniem. Pewnego dnia drugi księżyc również pocałuje słońce, a wtedy pęknie i smoki powrócą.
(Gra o tron, Daenerys)

Później w Grze o tron, zaraz po tym jak zobaczyliśmy po raz pierwszy kometę i chwilę przed rozpaleniem stosu Khala Drogo, ponownie widzimy ten sam motyw:

Powiedziała sobie, że są moce silniejsze niż nienawiść, zaklęcia starsze i prawdziwsze od jakichkolwiek, których uczą się maegi w Asshai. Noc był ciemna i bezksiężycowa, ale nad jej głową milion gwiazd świeciło jasno. Wzięła to za znak.
(Gra o tron, Daenerys)

Z tego fragmentu wynosimy, że milion gwiazd świeciło jasno, gdy księżyc zniknął. Rzecz jasna dlatego, że milion gwiazd symbolizuje milion meteorytów, które pojawiły się, gdy księżyc został zniszczony w czasie Długiej Nocy – bezksiężycowa noc, w rzeczy samej.

To musiał być niesamowity deszcz meteorytów ! Z drugiej strony powiedzieliśmy już, że Planetos miało drugi księżyc, który eksplodował. Ma to sens. Jeśli uda ci się wymyślić sposób by wysadzić księżyc, wiele jego odłamków spadnie na planetę wokół której orbitował. Większość kawałków spłonie w atmosferze, wyglądając jak płonące smoki. Kilka potężnych odłamków przetrwa całą drogę na dół, by spowodować ogromne zniszczenia. Jedne będą zdolne “zatapiać całe wyspy”, jak morski smok, którego Szary Król zabił w Erze Świtu, albo czynić to co Wodny Młot, którego Dzieci Lasu podobno użyły do złamania ramienia Dorne (nie jestem pewien, czy na pewno zrobiły to Dzieci Lasu). Tak naprawdę potrzebujemy tylko przyzwoicie dużego meteorytu, by wywołał trochę szkód, a jeśli byłoby to naprawdę mocne uderzenie, cóż, światła gasną. Do atmosfery zostałoby odrzucone tak wiele gruzu, że niebo stałoby się ciemne na wiele lat. Nazywamy to nuklearną zimą i pasuje ona co do joty, do opisu Długiej Nocy. To wyjaśnienie pasuje, ale tylko jeśli jeszcze kilka odłamków zniszczonego księżyca przebyło całą drogę na powierzchnię Planetos. Zdecydowanie są na to dowody, co pokażemy.

Jak na razie nasza teoria mówi, że historia o smokach wypływających z księżyca to sprytny mitologiczny opis małego księżyca wybuchającego na niebie. Jego odłamki spadły na planetę i większość z nich spłonęła w atmosferze dając oszałamiający pokaz deszczu meteorytów. Niektóre z nich uderzyły w powierzchnię Planetos, a gruz powstały w wyniku eksplozji i uderzeń o ziemię zakrył niebo na kilka lat, powodując globalną katastrofę zapamiętaną jako Długa Noc.

To zdarzenie wydaje się być powiązane z wykuciem Światłonoścy, przez krzyk boleści i ekstazy Nissy Nissy, który spowodował pęknięcie księżyca. Jak i również przez wymienną symbolikę smoków, komet i Światłonoścy. Spróbujemy potwierdzić te połączenia w dalszej części tekstu. Najpierw jednak trzeba wtrącić, że Bennero, Najwyższy Kapłan Czerwonej Świątyni R’hllora w Volantis wie coś o zniszczeniu antycznego księżyca.

Rycerz przytaknął. – Czerwona świątynia kupuje ich jako dzieci i robi z nich kapłanów albo dziwki i wojowników. Spójrz tam. – Wskazał na stopnie, gdzie linia mężczyzn w ozdobnych zbrojach i pomarańczowych płaszczach stała przed drzwiami świątyni ściskając włócznie o końcówkach przypominających wijące się płomienie. – Ognista Ręka. Święci wojownicy Pana Świata, strażnicy świątyni.
Żołnierze ognia. – Ile palców ma ta ręka ?
– Tysiąc, Nigdy więcej i nigdy mniej. Nowy ogień jest zapalny zawsze gdy poprzedni się wypali.

Bennero wskazał palcem na księżyc, zacisnął pięść. Rozłożył szeroko dłonie. Gdy jego głos podniósł się, otworzył dłoń, a płomienie wystrzeliły z jego palców z nagłym świstem powodując okrzyk tłumu. Kapłan potrafił także kreślić w powietrzu ogniste litery. Valyriańskie słowa. Tyrion rozpoznał może dwa z dziesięciu. Jednym była zagłada, a drugim ciemność.
(
Taniec ze Smokami, Tyrion)

Jeśli chcielibyśmy wytłumaczyć tę teorię poprzez grę w szarady nie moglibyśmy zrobić tego lepiej. Nie jasne jest, czy Bennero naucza o zniszczeniu dawnego księżyca, czy przepowiada koniec tego, który pozostał, ale w ten czy inny sposób wspiera to naszą teorię. Destrukcja księżyca, poprzez ogień prowadzi do zagłady i ciemności, łatwo to zrozumieć nawet z naszą ograniczoną znajomością Valyriańskiego. Wydaje się, że przytaczanie zniszczonego księżyca powinno ostrzegać przed tym, że może to zdarzyć się ponownie, więc to może być celem kapłana. W rzeczy samej przemowa Bennerro wywołuje spore poruszenie w tłumie. Widzimy wybuch okrzyków, płacz kobiet i mężczyzn zaciskających pięści. Tyrion mówi do siebie w myślach: “Mam złe przeczucia.” Dobrze myślisz, Tyrionie. Nikt nie lubi zagłady i ciemności, no dobrze, prawie nikt nie lubi zagłady i ciemności, bo jest kilka osób, które mają odmienne zdanie na ten temat…

Zapamiętajcie też nowe symbole deszczu meteorytów. Ognistą rękę o tysiącu palców. Palcami ognistej ręki są strażnicy czerwonej świątyni, dzierżący ogniste włócznie. Tysiąc ognistych włóczni, tysiąc ognistych smoków, tysiąc ognistych palców – wszystkie mają taki sam symbolizm. Za każdym razem, gdy widzimy tysiąc (lub milion) ognistych rzeczy powinniśmy pomyśleć o deszczu meteorów i zacząć szukać symboli Światłonoścy. Bennero wskazuje na księżyc i zaciska pięść, by pokazać nam, że pięść symbolizuje księżyc przed uderzeniem. Kiedy jego ręka się otwiera, a z palców strzelają płomienie, powinniśmy wyobrazić sobie tysiąc ognistych smoków wypływających z wybuchającego księżyca niczym tysiąc ognistych włóczni lub ognistych smoków.

Księżyc Pomocnej Elfki, Babcia Smoków

Porozmawiajmy przez chwilę o Nissie Nissie. Z kilku powodów sądzę, że w legendzie o wykuciu Światłonoścy to Nissa Nissa odgrywa rolę księżyca. Księżyc był ‘matką’ tysiąca smoków, która umarła podczas porodu. Nissa Nissa była, w pewnym sensie, ‘matką’ Światłonoścy – ona także umarła dając mu życie. Symbolicznie smoki i Światłonośca są równoważne – jak widzieliśmy już wcześniej – więc umieszczenie Nissy w roli księżyca jest całkiem sensowne.

Wybaczcie mi małe odejście od ‘Pieśni Lodu i Ognia’ , ale chciałbym teraz spojrzeć na pewne tłumaczenia słowa ‘Nissa’ w językach naszego świata – wydają się ważne w odniesieniu do naszego tematu. Nissa to norweskie słowo, które znaczy ‘pomocny elf’ lub ‘psotny elf’ . Wyraz ten jest dobrze znany w Skandynawii, gdzie jest częścią tamtejszych tradycji związanych z Bożym Narodzeniem. Jeśli weźmiemy pod uwagę duży wpływ mitologii nordyckiej na książki George’a Martina, uprawomocnione staje się twierdzenie, że zna on znaczenie tego słowa lub, że gdy u słyszał je po raz pierwszy, było użyte w tym właśnie kontekście. Nisha to dość często spotykane nazwisko kobiece, pochodzące z sanskrytu wedyjskiego – znaczy ‘noc’ (https://en.wikipedia.org/wiki/Nisha ) – podczas gdy w arabskim oznacza po prostu ‘kobietę’. Oprócz mitologii nordyckiej (i wielu innych) George czerpał także z hinduskich legend i Wedy, więc prawdopodobne jest to, że słyszał także o znaczeniu tego słowa. Na razie idzie nam całkiem nieźle – księżyc z całą pewnością można nazwać ‘nocną kobietą’ – a księżyc można uznać za ‘planetę-elfa’ , mniejszą wersję planety.

Nissa Nissa pomogła wykuć Światłonoścę, ale zastanawiam się czy była to pomoc czy ‘psota’ ze strony kogoś innego. Spróbujemy się tego dowiedzieć.

Mam też inny pomysł, który na razie musimy jednak odłożyć. Mamy wskazówki, że Nissa Nissa mogła być pomocnym elfem – w sensie dosłownym, na przykład jednym z Dzieci Lasu. Nie mogę przestać myśleć o historii Ostatniego Bohatera i jego złamanego miecza. Legenda twierdzi, że w krytycznym momencie otrzymał pomoc ze strony Dzieci Lasu – co umożliwiło mu pokonanie Innych. Annały Nocnej Straży mówią z kolei o Ostatnim Bohaterze władającym ostrzem ze‘smoczej stali’ – któremu nie byli w stanie sprostać Inni. Bran Budowniczy także otrzymał pomoc ze strony Dzieci Lasu, więc może coś w tym jest.

W kilku miejscach internetu znalazłem też coś o ‘Seneca Moon Song’:
https://www.youtube.com/watch?v=15Mn1EnCf9o
https://www.youtube.com/watch?v=UMwS3P8YLrw
https://tribesofcreation.wordpress.com/ … moon-song/
w której autorzy twierdzą, że w języku Rdzennych Amerykanów z plemienia Seneca słowo ‘Nissa’ znaczy ‘babcia-księżyc, księżycowa babcia’. Indianie Seneca żyli na terenach dzisiejszego Nowego Jorku i Ontario. Księżycowa babcia to bardzo ciekawe tłumaczenie, musiałem więc o nim wspomnieć. Jednocześnie zastrzegam, że nie byłem w stanie sprawdzić prawdziwości tego tłumaczenia, więc odnieśmy się do tego z rezerwą. Prawdziwa czy nieprawdziwa, piosenka jest znana od dość dawna, więc możliwe, że George o niej słyszał. Mimo wszystko, tłumaczenia ‘pomocny elf’ , ‘noc’ i ‘kobieta’ są z całą pewnością sugestywne.

Nissan to także nazwa jednego z miesięcy w kalendarzu hebrajskim, który, jak warto zauważyć, jest oparty na cyklach księżyca. W stosunku do naszego tematu, najważniejsze jest, że podczas tego miesiąca świętuje się Paschę. Podczas Paschy (ang. Passover) świętuje się pamiątkę Bożego sądu nad Egiptem i zesłania przeróżnych plag – z których ostatnią była śmierć pierworodnych Egipcjan. Anioł Śmierci ominął jednak domy Hebrajczyków (ang. Passed over), oszczędzając ich. W tej historii dla nas ważne są powiązania pomiędzy słowami ‘Nissa’ i ‘Nissan’ oraz plagami i kataklizmami zesłanymi przez bóstwo.

Nissa Nissa była już powiązana z pęknięciem księżyca, więc te tłumaczenia potwierdzają to czego mogliśmy się już domyślać – Nissa Nissa to księżycowa dziewica, dziewica symbolizująca księżyc. Podobnie jak drugi księżyc, który został spalony i rozerwany na kawałeczki – a właściwie na milion kawałeczków – Nissa Nissa została całkowicie zniszczona przez Światłonoścę. Nie została po prostu zabita… ‘Jej krew, jej dusza cała jej siła, w całości przeszły w stal’. Światłonośca wypił jej duszę i krew – jeśli to brzmi dla ciebie złowrogo, to czujesz dokładnie to co ja, przyjacielu.
Została usmażona, ugotowana i spopielona – dokładnie tak jak drugi księżyc został poparzony i pękł – niczym jajko. Jeśli pęknięcie księżyca miało związek z powstaniem smoków i magii, dzięki której można je oswoić, to księżyc jest ‘matką smoków’. To dobrze pasuje to pomysłu, że księżyc jest jajkiem, z którego wykluwają się rzeczy, oraz do koncepcji ‘księżyca-babci’.

Jako że komety i meteory mogą być uznane za smoki LUB płonące miecze, możliwe, że te ciała niebieskie mają jakiś związek z wykuciem Światłonoścy Azora Ahai – prototypu smoczej stali. W tym przypadku drugi księżyc jest też matką smoków-mieczy, co zgadza się moją koncepcją,że legenda z Qarthu mówiącą o powstaniu smoków i opowieść o powstaniu Światłonścy mówią o tych samych wydarzeniach. Nissa Nissa umarła by powstał Światłonośca, więc jeśli Nissa Nissa jest księżycem utworzenie Światłonoścy z księżycowych meteorytów miałoby sens.
Słyszeliśmy już wcześniej o rzucającym się w oczy magicznym mieczu wykonanym ze spadającej gwiazdy – więc jest też miejsce na ten pomysł. Światłonośca i księżycowe meteory będą pojawiały się od czasu do czasu w moich kolejnych esejach, więc będziemy wracać do tego tematu.

Podsumowując sprawę Nissy Nissy, myślę że George powtórzył wyraz w jej imieniu, aby zasugerować, że istnieją dwa księżyce, a przynajmniej kiedyś istniały. Myślę, że powiązanie z elfami sugeruje, że zniszczony księżyc był mniejszy od tego który nadal istnieje – co sprawia, że całe zdarzenie staje się bardziej prawdopodobne. Łatwiej sprawić by mały księżyc eksplodował, a większy księżyc utworzyłby meteory dość duże by zniszczyć całe życie na powierzchni ziemi.
Ale nie powinniśmy zbytnio się martwić czy coś takiego jest możliwe z naukowego punktu widzenia. Myślę, że George też zbytnio się tym nie przejmuje. Jak powiedziałem na wstępie, to opowieść fantasy, a nie science-fiction, a sam George Martin powiedział, że problem długości pór roku nie może być rozwiązany przy użyciu racjonalnej nauki. A jednak, mniejszy księżyc ma więcej sensu i zdaje się, że są wskazówki, że tak było. Więc stwierdzam, że był mały księżyc oraz ten większy, nadal istniejący.

Więc Nissa Nissa jest analogiczna do elfiego księżyca, który wybuchł. Miecz-Światłonośca zabił Nissę Nissę, więc co zabiło księżyc-elfa? Kometa-Światłonośca oczywiście! Ale zaraz, zaraz, czy legenda nie mówi, że księżyc pękł bo zbliżył się zbytnio do słońca? To jednak nie ma sensu – księżyce tak po prostu nie schodzą sobie z orbit. Więc dlaczego uznano słońce winnym zabicia księżyca? Więc, Światłonośca nie zabił Nissy Nissy sam z siebie – władał nim i wykuł go Azor Ahai, ‘Wojownik Światła’. Jeśli postawimy wojownika światła Azora Ahai na miejscu słońca, myślę, że możemy wywnioskować kosmiczne ułożenie, które tworzy obydwa obrazy – obraz księżyca podchodzącego zbyt blisko słońca i obraz słońca przebijającego księżyc kometą.

W momencie zderzenia kometa rzeczywiście wyglądałaby jak miecz przygotowujący się do przebicia księżyca. Gdyby księżyc-elf był wtedy w pozycji zaćmienia – nakładałby się na Słońce – mogłoby to wyglądać, jak księżyc podchodzący zbyt blisko słońca, który pęka pod wpływem jego ciepła.
Wydawałoby się, że kometa wystająca jak miecz z nałożonych na siebie słońca i księżyca, jest mieczem którym włada słońce. Istnieją dowody, że takie ułożenie ciał niebieskich miało rzeczywiście miejsce – w legendzie o Serwynie Zwierciadlanej Tarczy, historii zielonowidzów zgromadzonych na środku Oka Boga przywołujących Młot Wód, w metaforycznych scenach w książkach. Zamierzam napisać kiedyś esej o tych sprawach, więc na razie zostawmy ten temat.

Oto co proponuję – legenda o Światłonoścy przedstawia solarnego króla przebijającego swoja żonę-księżyc mieczem-kometą, co na niebie przekłada się na kometę uderzającą księżyc podczas zaćmienia słońca – czego rezultatem jest ognista eksplozja smoków-meteorów. Jak mówią Dothrakowie: księżyc to bogini, żona słońca.

Zdradzieckie słońce, rozłupywacz komet

Czy uderzenie komety może zniszczyć księżyc ? Cóż w prawdziwym życiu byłoby to mało prawdopodobne, aczkolwiek nabrałoby szans przy mniejszym księżycu. Kometa musiałaby być bardzo masywna, być może tak ogromna jak jedna czwarta, a nawet i połowa wielkości księżyca, który miałby zostać przez nią zniszczony. Być może rozmiar tej komety był nienaturalnie duży – wielkość i jasność czerwonej komety jest z pewnością wiele razy podkreślana na kartach Pieśni. Teraz dodajmy do równania nieco magii. To prawdziwy klucz do zagadki. Nawet jeśli George używa astronomicznych pojęć i naturalnych katastrof jako bazy dla Długiej Nocy, nie możemy użyć tu mechanizmów naukowych. Ponownie podam jako przykład Zagładę Valyrii – nie ważne jest jak duże były te wulkany, ani jak wiele szkód wyrządziłoby czternaście masywnych wulkanów wybuchających w jednym momencie w prawdziwym życiu (podpowiedź: prawdopodobnie wszyscy byśmy zginęli). To magiczny wulkan. I robi to czego chce George. Podobnie jest z kometą i księżycem.

Innymi słowy (proszę naukowców o zasłonięcie uszu na minutkę), magiczna kometa zdecydowanie może zniszczyć księżyc. Jest jednak jeden problem – jeśli Światłonośca był kometą, która powaliła księżyc, dlaczego powrócił ? Jak to możliwe? Prawdopodobnie to ta sama kometa, lub inna. Dlaczego miałaby jednak zapowiadać odrodzenie Azora Ahai ? Jasne jest, że jeśli kometa niszczyłaby księżyc ostatnim razem, nie mogłaby powrócić do głównej historii.

Sądzę, że odpowiedź kryje się w lodzie. Mimo, że kometa wydaje się być płonącą kulą ognia od zewnątrz, to tak naprawdę jest potężną kulą lodu, ziemi i skał (często też żelaza), nie rzadko zawiera też kilka użytecznych minerałów tak jak nikiel czy fosfor. W odległej przestrzeni kosmicznej, kometa jest zimna i ciemna. Dopiero gdy wejdzie w układ słoneczny zyskuje ogon (dwa ogony, jeśli być dokładnym: ogon pyłu, który ma białą barwę i ogon jonu, o barwie niebieskiej). Czasem, gdy komety przelatują blisko dużego ciała niebieskiego, takiego jak planeta lub słońce, rozdwajają się pod wypływem grawitacji tych obiektów. Komety orbitują wokół słońca jak planety, z tą różnicą, że ich orbity są bardzo eliptyczne, które zabierają je daleko poza układ słoneczny w najdalszym punkcie i czasem bardzo blisko słońca w drodze powrotnej (punkt, w którym orbita ciała niebieskiego jest najbliższa słońcu nazywamy peryhelium – i tak, znowu próbuję wygrać z naukowcami).

Co jeśli nasza kometa – Światłonośca została rozdzielona na pół orbitując wokół słońca, a w drodze powrotnej tylko jedna z nich była zaangażowana w kolizję z księżycem ? Ponownie, jeśli drugi księżyc był wtedy w pozycji zaćmienia słońca, kometa wyglądałaby jakby przybyła za słońca pozornie płonąc ogniem i wylewając deszcz meteorytów (tysiąca tysięcy smoków) i kilku większych odłamków zniszczonego księżyca. Od strony technicznej – ma to sens, ale potrzeba nam tekstowego potwierdzenia.

I ponownie znajdziemy je w Lodzie. W Lodzie Neda, starożytnym mieczu. Lód był wprost porównany do czerwonej komety przez Aryę, która widziała kometę jako miecz Neda, czerwony od krwi. Lód został przetopiony na dwa miecze przez… Tywina “głowę lwów” z rodu Lannisterów – a lwy są oczywiście najbardziej powszechnymi symbolami słońca w całej światowej mitologii. Dwa nowe miecze utworzone z Lodu to Wdowi Płacz, odnoszący się do płaczu boleści i ekstazy Nissy Nissy i Wierny Przysiędze, który jak sądzę zwiastuje wypełnienie obietnicy – powrotu połowy komety, która przetrwała. Qarthańska legenda przepowiada, że pewnego dnia pozostały księżyc pęknie i smoki powrócą do świata. To przysięga to wypełnienia!

brienne

Zauważcie, że Joffrey, posiadacz Wdowiego Płaczu (Widow’s Wail) jest martwy. Tak jak połowa komety, która zniszczyła księżyc i tak jak sama Nissa Nissa. Kiedy Melisandre mówi Stannisowi o śmierci Joffrey’a w Nawałnicy Mieczy mówi, że słyszała “płacz (org. Wail) jego matki” w Nocnym Ognisku. Cersei była już wdową, więc był to wdowi płacz w Nocnym Ognisku. Ta scena ma kilka symboli wykucia Światłonoścy, a kończy się dobyciem miecza przez Stannisa, więc nie sądzę, że rozpacz Cersei w Nocnym Ognisku określona jest płaczem (org. Wail) przypadkiem. Nissa Nissa nie była wdową, ale temat śmierci małżonka jest obecny w jej historii. Tak naprawdę słońce i księżyc zabiły się nawzajem, ponieważ szczątki zniszczonego księżyca na lata zasłoniły słońce i pozostawiły ziemię zimną i ciemną. Jest wiele innych znaków, które świadczą o powiązaniu Wdowiego Płaczu i Światłonoścy i za chwilę przyjrzymy się niektórym z nich.

Natomiast Brienne, posiadaczka Wiernego Przysiędze i dotrzymująca przysiąg jest wciąż żywa, co możemy powiedzieć opierając się na jej ostatnim słowie: “miecz”, co GRRM potwierdził w wywiadzie. Jest żywa, tak samo jak “Wierna Przysiędze” część powracającej komety i drugi księżyc, który przetrwał. Co ciekawe, oferuje ona również krew Czardrzewom, tak samo jak czynił Ned ze swoim Lodem przy czarnym stawie w Bożym Gaju Winterfell. Kiedy Brienne zabija kilku niedobitków krwawych komediantów Wiernym Przysiędze, walka toczy się tuż przed Czardrzewem. Brienne pochowała nawet biednego, starego, zwinnego Dicka Crabba tuż pod drzewem. Ostatnio gdy ją widzieliśmy kierowała się do jaskini Lady Stoneheart wraz z Jaime’em. Jest bardzo prawdopodobne, że dojdzie tam do walki z użyciem Wiernego Przysiędze, a korzenie czardrzewa będą mogły znów posmakować krwi. Wrócimy do tego w przyszłości, ale ważne teraz jest to, że nie tylko Lód symbolizuje czerwoną kometę, a więc też i Światłonoścę. Wdowi Płacz i Wierny Przysiędze są również powiązane ze Światłonoścą i jego rodziną symboliki.

Istnieje jeszcze inne połączenie między mieczem Neda i deszczem tysięcy smoczych meteorów, które możemy odnaleźć, gdy pierwszy raz widzimy Wiernego Przysiędze i Wdowi Płacz. Pamiętajcie o tym, że to słońce (hipotetycznie) rozdzieliło kometę na dwie części, więc bacznie obserwujcie jak słońce działa na miecz.

- Kolory są dziwne. – Powiedział obracając ostrze w świetle słońca. Valyriańska Stal była zazwyczaj tak szara, że wyglądała niemal na czarną, tutaj nie było to tylko złudzenie. Jednakże w fałdy wkomponowana była jeszcze czerwień, głęboka niczym szarość. Dwa kolory owijały się wokół siebie, nie dotykając się. Tańczyły osobno, niczym fale nocy i krwi na stalowym brzegu. – Jak otrzymałeś ten wzór ? Nigdy nie widziałem podobnego.
– Ja również, mój panie. – Odpowiedział płatnerz. – Przyznaję, że nie takie kolory chciałem osiągnąć i nie wiem jak mógłbym uzyskać ponownie. Twój pan ojciec prosił o karmazynową czerwień twojego rodu i to taki kolor próbowałem tchnąć w metal. Ale Valyriańska Stal jest uparta. Mówi się, że te stare miecze pamiętają. I nie zmieniają się łatwo. Próbowałem wielu zaklęć i rozjaśniałem czerwień raz po raz, ale z każdą próbą, ostrze tylko ciemniało. Jakby stal piła słońce. Niektóre fałdy w ogóle nie przyjęły czerwonego, jak sam widzisz.
(Nawałnica Mieczy, Tyrion)

Zauważcie, że Wierny Przysiędze nosi teraz barwy rodu Targaryenów, krwi smoka. Porównajmy teraz zdanie o piciu słońca do opowieści o smoczym deszczu meteorytów.

Tysiąc, tysięcy smoków wypłynęło z jego wnętrza i wypiło ogień słońca.

Pamiętacie “palec zakurzonego, czerwonego światła”, który dotknął smoczych jaj i wywołał tysiąc wirujących kropli szkarłatnego płomienia ? Widzimy to ponownie, kiedy Brienne po raz pierwszy patrzy na Wiernego Przysiędze:

Ostrożnie podniosła skarb, owijając palce wokół skórzanej rękojeści. Powoli wysunęła miecz z pochwy. Krwiste i czarne fałdy świeciły. Palec odbitego światła spłynął po czerwonej krawędzi.
(Jaime, Nawałnica Mieczy)

Wcześniej, kiedy Tyrion ogląda Wdowi Płacz i Wiernego Przysiędze, po raz pierwszy, dostajemy ten opis:

- Prezent ślubny dla Joffrey’a. – Powiedział Tyrionowi. Światło spływające/biegnące przez szyby w kształcie diamentów sprawiło, że klinga migotała czernią i czerwienią gdy lord Tywin obrócił je by obejrzeć ostrze, podczas gdy głowa i jelec płonęły złotem. – Biorąc pod uwagę bełkot o tym głupcu Stannisie i jego magicznym mieczu, sądziłem, że powinniśmy dać Joffrey’owi coś równie niezwykłego. Król powinien nosić królewską broń.
(Nawałnica Mieczy, Tyrion)

Światło spływające/biegnące przez szyby w kształcie diamentu… Diamenty przywołują na myśl migocące światło gwiazd, ich ostre i tnące krawędzie, a także gwiazdy same w sobie. Szkło przywołuje również ostre i tnące krawędzie, a ponadto przywodzi na myśl smocze szkło i okna Smoczej Skały, płonące w światłem, które symbolizują przecież deszcz meteorów. Mamy nawet bezpośrednie porównanie do “Światłonoścy” Stannisa. Zwróćcie uwagę na “jelec płonący złotem” i rzućcie okiem na te cytaty, jeden z płonącym mieczem Stannisa i drugim z bronią Berica Dondarriona, oba wyraźnie symbolizują Światłonoścę.

Dziewica leżała w poprzek Wojownika z szeroko otwartymi ramionami, jakby chciała go objąć. Matka wydawała się niemal drżeć, kiedy płomienie zaczęły lizać jej twarz. Miecz został wbity w jej serce, a jego skórzany uchwyt płonął żywym ogniem.
(Starcie Królów, Davos)

Sam lord Beric czekał w ciszy, spokojny niczym woda, tarczę miał na lewym ramieniu, a płonący miecz w swojej prawej ręce. Zabij go, pomyślała Arya. Proszę, musisz go zabić. Oświetlana od dołu, jego twarz była maską śmierci, a jego brakujące oko było czerwoną i wściekłą raną. Miecz był rozpalony od koniuszka ostrza, aż po sam jelec, ale wyglądało na to, że Dondarrion nie czuje ciepła. Stał więc w takim bezruchu, że wydawał się być wykuty z kamienia.
(Nawałnica Mieczy, Arya)

Opisy tych trzech mieczy są wybitnie podobne. Jak widzimy, naprawdę wygląda na to, że jest mnóstwo wspólnych określeń i symbolów Światłonoścy, Lodu Neda, Wiernego Przysiędze i Wdowiego Płaczu, a każde z nich wzmacnia hipotezę, że przekucie Lodu na dwa miecze jest powiązane z kometą – Światłonoścą.

 

Po chwili przerwy czas na powrót do głównego tematu. W historii Azora Ahai o wykuciu Światłonoścy były trzy próby zahartowania miecza. Pierwsza w wodzie, druga w sercu lwa i trzecia – rozstrzygająca – w sercu Nissy Nissy. Słowa jakimi opisano drugą próbę zahartowania miecza w sercu lwa, są interesujące. “Stal rozbiła się i rozłamała na dwie części (org. split)”. Pierwsza próba również była nieudana, ale słowa “rozłamała na dwie części (org. split) są użyte tylko do opisu hartowania stali w sercu lwa. Biorąc pod uwagę, że Tywin, Lord Lew, rozłamał na pół (org. split) Lód, myślę, że może być tu coś na rzeczy. Pomysł komety dzielącej się na dwie części ma sens z racjonalnego punktu widzenia, musiała w końcu wykonać dwa zadania. Zniszczyć księżyc osiem tysięcy lat temu, a także wrócić do historii. Po znalezieniu poparcia w tekście dla tego rozwiązania, możemy stwierdzić, że to prawdopodobny przebieg zdarzeń. Znalazłem również kilka innych scen, które wydają się być metaforami próby wykucia Światłonoścy, przedstawiającymi rozłam komety. Sięgniemy głębiej do tego tematu, w jednym z przyszłych esejów, który będzie dedykowany szukaniu przykładów trzech prób wykucia i zahartowania Światłonoścy. Pęknięcie komety na dwie części, wydaje się pasować do drugiej próby zahartowania Światłonoścy w sercu lwa i rzecz jasna kolizja z księżycem stanowiłaby wtedy trzecią i udaną próbę wykucia Światłonoścy, kiedy ten został oświetlony czerwonym ogniem.

Teraz rozważmy zmianę koloru. Kidy Azor Ahai wbił miecz w Nissę Nissę, jest on opisany jako “rozgrzany do białości (org. white-hot)” i “dymiący”, zmieniając się na czerwony po opuszczeniu serca Nissy Nissy. Barwiony jej krwią. Miecz Neda z początku ma kolor zwyczajnego miecza z Valyriańskiej Stali, bardzo ciemny i dymiący szarością (org. smoky grey), ale kiedy Lód zostaje przekuty – nie zapominajmy, że splamiła go krew lorda Eddarda – dwa nowe miecze są czarne i czerwone, niczym “fale nocy i krwi”. Kiedy nieumarły Lord Beric podpala swój miecz przed pojedynkiem z Ogarem, robi to smarując ostrze własną krwią. Ogień i krew, jak to mówią. Inskrypcje na Smoczym Rogu Eurona, który rzekomo pochodzi z Valyrii są jeszcze bardziej konkretne. “Ogień za krew, krew za ogień”. Wygląda na to, że tego pragnie Światłonośca. Zostać pokrytym krwią, by móc zrobić swoje. To magia krwi, tak jak sugeruje to oryginalna opowieść. Jeśli oryginalna kometa Światłonośca podąża za tym wzorcem, powinna poczerwienieć dopiero po zniszczeniu księżyca.

Zazwyczaj niemagiczne komety nie mają czerwonych ogonów, a raczej niebieskie i białe (z małymi wyjątkami, które są skutkiem warunków atmosfery). Trzeba postawić to jasno: z powodów czysto naukowych czerwone komety nie mają prawa istnieć. Czerwony kolor komety, być może wskazuje, że to nadprzyrodzona kometa, poddana transformacji. W alchemii czerwony jest kolorem transformacji, a więc kometa po niej wydaje się czerwona. W rzeczywistości to prawdopodobnie powód dla którego George uczynił kometę czerwoną. By powiedzieć nam, że to nie jest zwykła kometa, że przydarzyło jej się coś niezwykłego. Transformacja to bardzo ważne pojęcie. Właściwie to bijące serce opowieści o Światłonoścy. Kiedy zbadamy scenę budzenia smoków z końca Gry o tron, co uczynimy za chwilę, dowiemy się kto przechodzi w transformację i w co, i spróbujemy nie robić żadnych kiepskich żartów o Deceptikonach.

Oto ostatnia rzecz jaką chcę powiedzieć o ogonach komety: to ogon komety jest tym co czyni czyni jej wygląd podobnym mieczowi. W związku z tym, sądzę, że logicznym jest by szukać trzech prób wykucia i zahartowania Światłonoścy, w zakresie komety, rozważając jej ogon. Na początku był on biały i niebieski, jak każdej zwyczajnej komety, co może reprezentować pierwszą próbę zahartowania w zimnej wodzie. Kiedy orbita komety przywiodła ją do wewnętrznego układu słonecznego, zaczęła się ona rozrywać, wyrzucając w przestrzeń kosmiczną skały i lód, zostawiając za sobą szlak gruzu. Kiedy ziemia przechodziła przez ten pas gruzów, można było doświadczyć deszczu meteorów. Nie mogę przestać myśleć o tym, że meteoryt o bladym kamieniu, z którego podobno wykuto Świt mógł przybyć na ziemię jako kawałek oryginalnej komety powstały przy jej rozdzieleniu, ale przed uderzeniem w księżyc. Świt, biały miecz, który jest blady niczym mleczne szkło i żywy w świetle, wygląda na pasujący symbol dla hartowania w wodzie, białego i niebieskiego ogona komety, a także opisu rozgrzanego do białości (org. white-hot) i dymiącego Światłonoścy przed dźgnięciem Nissy Nissy. Świt jest również pierwszą częścią dnia, tak więc powiązanie go z pierwszą próbą zahartowania stali, ma jakiś sens. Zobaczymy wkrótce, że ogniste smocze meteory powstałe w wyniku zniszczenia księżyca są raczej czarne, i powiązane bardziej z ciemnością i cieniem oraz piciem światła zamiast dawaniem go. Pomysł, że meteor, z którego powstał Świt pochodzi z komety przed uderzeniem w księżyc dostarcza nam wyjaśnienia dlaczego jest on biały i żywy w świetle. Mamy zamiar podjąć wnikliwą obserwację sceny, w której Daenerys budzi swe smoki z kamiennych jaj w pogrzebowym stosie Khala Drogo. W tej właśnie scenie pierwsze jajo pękając odrzuca nieco swojej skorupy, której kawałki tocząc się i odbijając opuściły stos i były opisane jako “kawałki zakrzywionej skały, blade i poprzecinane żyłkami złota, złamane i dymiące.” Nie jestem pewien czy trzy wyklucia smoków mają być analogią do trzech prób wykucia Światłonoścy, ale na pewno jest to możliwe. A jeśli tak jest, interesujące, że pierwsze jajo, które pękło, było to z bladego kamienia, tak jak Świt, który był stworzony z bladego kamienia meteorytu.

(ciąg dalszy nastąpi)

 

autor: LML
tłum. Lord Bluetiger oraz WielkiMou
Tekst pierwotnie został opublikowany na forum Ogień i Lód
fot. materiały prasowe HBO

2 Comments

  1. Martin wiele rzeczy opisywał w podobny sposób, kusząc nas taką właśnie mitologią, zaklętą w słowa. Symbolika oczywiście pozostawia duży zakres działania i w dużej części jest w miarę logiczna.
    Mnie jednak dziwi jedno w twej teorii.

    W mitologii Westeros wykucie Światłonoścy było sposobem na pokonanie Długiej Nocy. A w Twojej teorii wykucie Światłonoścy jest jej powodem.

    Azor Ahai jest tym, który miał uratować świat, a nie tym, który miał go zniszczyć- zwłaszcza, że według Ciebie kometa-bliźniak ma powrócić, by zniszczyć pozostały księżyc. I choć wiem, że świat Westeros jest magiczny, to z pewnością nie przemawia do mnie teoria zawziętej komety. Już samo rozszczepienie się komet, przy jednoczesnym uderzeniu jednej w księżyc, jest dosyć niezwykłe, a tu jeszcze jedna ma powrócić i rąbnąć w pozostały księżyc… Bardziej mi się to kojarzy z jakimiś rakietami niż z kometami:)

  2. Ciekawy esej zwracający uwagę na wiele szczegułów i spajający je ze sobą. Po przeczytaniu odnoszę wrażenie, że spostrzeżenia autora są prawidłowe, jakoby GRRM w swoich książkach zawarł ukryte na pierwszy rzu oka elementy układanki, które po złożeniu odkrywają przed nami pewną tajemnicę, będącą kluczową w zrozumieniu sedna tytułu „Pieśń Lodu i Ognia”.

    „Kometa może być widziana zarówno jako płonący miecz, jak i krwawy miecz, co jest interesujące, ponieważ Azor Ahai stworzył swój płonący miecz – Światłonoścę, pokrywając go krwią. Krew i ogień, krew i ogień… to dewiza rodu Targaryenów, “krwi smoka”. Arcymeaster Marwyn mówi nam, że cała valyriańska magia jest ukorzeniona w krwi i ogniu. Smoczy Róg, który Euron Wronie Oko dał Victarionowi zawiera valyriańskie inskrypcje, które mówią “ogień za krew, krew za ogień”. To podstawowy przepis na Światłonoścę, płonący miecz. Ogień za krew. Smoki i płonące miecze dzielą mnóstwo wspólnego symbolizmu, więc nie sądzę, że George przypadkiem porównuje kometę do płonącego i krwawiącego miecza w tym samym fragmencie tekstu.”

    Do cytowanego fragmentu odniósł bym jeszcze własne spostrzeżenie – Krew i Ogień to dewiza Targaryenów, którzy mają w herbie smoka, ba sami o sobie mówią – Smoki.
    Także mamy tu związek między krwią i ogniem, a smokami.
    Następnie mamy mit, gdzie Azor Ahai, aby „ożywić” światłonoścę i nasycić go magią splamia wpierw ostrze ofiarną krwią, a wówczas światłonośca zapłonął ogniem. Idealnie odnosi się do tego inskrybcja na valyriańskim rogu – ogień za krew, krew za ogień.
    Wydarzenie te odniósłbym w tym momencie do narodzin smoków. Daenerys, kładzie 3 smocze jaja na stosie, w którym zostają spalone wraz z nimi 3 ofiarne ciała. Symbolem ciała jest krew. Symbolem ognia jest smok.
    Więc mamy tu ponownie sprawdzające się słowa: Ogień za krew, krew za ogień.
    Na podstawie tego można stwierdzić, że miecz światłonośca to symbol smoków.
    Podobnie jak Azor Ahai, by „ożywić” swój rozgrzany (ogniem) do białości miecz splamił go krwią, tak i Daenerys swoje smocze jaja ożywiła ogniem i krwią.
    Też nie przypadkowo narodziły się trzy smoki, gdzie w herbie Targaryenów mamy trójgłowego smoka.
    Książka przepełniona jest symboliką, trzeba jedynie znaleźć jej znaczenie.

    Tak poza tematem, zastanwia mnie pewien wątek w opowieści. Czy to przeznaczenie sprawiło, że te trzy smoki się urodziły ? A może przyszłych dróg przeznaczenia było więcej, lecz to decyzje Daenerys sprawiły, że historia potoczyła się tym nurtem.
    Co gdyby Daenerys nie pomogła Maegi ? Nie umarło by dziecko Daenerys, ani Khal Drogo, ani być może sama Maegi, którzy posłużyli za krew do urodzenia się smoków. Tym samym nie narodziły by się smoki i być może nie pojawiła by się sama kometa. Co więcej urodziło by się dziecko Daenerys – wg. przepowiedni Książe, który na swoim rumaku miał przemierzyć świat – Może tak właśnie miały by sie sprawy, gdyby przeznaczenie nie zostało zmienione przez decyzje Daenerys.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>