Cytryn Cytrynowy Płaszcz

Wysoki, muskularny mężczyzna o niskim głosie. Ma zepsute brązowe zęby, wielkie dłonie, brązowe włosy i krzaczastą brodę. Jego złamany nos zrasta się krzywo, co nadaje twarzy koślawy wygląd. Nosi czarny półhełm w kształcie stożka, w koszulę ma wszyte szeregi zachodzących na siebie żelaznych pierścieni, ale najbardziej charakterystyczny jest obszerny żółty płaszcz, od którego wziął imię. Jego broń to miecz i sztylet.

Wyznaje wiarę w R’hllora. Posługuje się prostackim językiem. Przyjaciele mówią o nim, że ma kwaśne usposobienie.
Kiedyś miał żonę i córkę, obie prawdopodobnie nie żyją.

 

Nawałnica mieczy

Cytryn wraz z Tomem Siódemką i Anguyem spotykają w opuszczonej wsi Aryę i jej towarzyszy. Zabierają ich do gospody „Pod Klęczącym Mężczyzną”. Z rozmowy między oberżystą a podróżnymi wynika, że Cytryn był wśród ludzi, którzy mieli zaczaić się na Brienne i Jaimego, by odebrać im konie. Do gospody zbliżają się zbrojni, a Tom chce odkupić od Aryi wierzchowce. Dziewczynka sięga po miecz, ale zostaje rozbrojona przez Cytryna. Wściekła, uderza go w twarz kuflem. Tym samym łamie mu nos. Przyjezdni okazują się kamratami Cytryna, minstrela i łucznika. Wśród nich jest Harwin, syn koniuszego z Winterfell.
Z relacji Harwina wynika, że on, Cytryn i pozostali byli niegdyś ludźmi króla Roberta, a obecnie są partyzantami walczącymi w obronie prostaczków. Arya, Gendry i Gorąca Bułka dołączają do banitów w nadziei, że ci zaprowadzą ich do Riverrun.
W trakcie podróży okazuje się, że Cytryn jest nieźle zorientowany w historii rycerzy zamieszkujących ziemie, przez które przejeżdżają.

Podczas pobytu u lady Smallwood mężczyzna karci Gendry’ego za bójkę z Aryą. Argumentuje, że dziewczynka jest od połowę mniejsza od chłopaka i jeśli koniecznie chce się z kimś bić, to niech powalczy z nim.
Po przybyciu do Kamiennego Septu Cytryn oburza się na widok wronich klatek z więźniami w środku, twierdząc, iż złapanych wrogów należało od razu powiesić, bowiem tak nakazuje przyzwoitość. Noc spędzają w gospodzie z brzoskwinią w herbie, a rankiem wraz z Zielonobrodym odbierają Szalonemu Łowcy jego nowego jeńca, wskazując, iż należy on do lorda błyskawicy. Banici urządzają Sandorowi Clegane proces w jaskini pod wydrążonym wzgórzem. Cytryn reaguje gwałtownie na nazwanie Bractwa bez Chorągwi mianem Dzielnych Kompanionów, grozi Ogarowi mieczem. Po zakończonym pojedynku Cytryn odbiera Aryi sztylet, którym ta chce pchnąć rannego Clegane’a.

Gdy banici ratują zakonników przed Dzielnymi Kompanionami, Cytryn oburza się na prośbę duchownego, by, póki pozostają pod ich dachem, nie odmawiali modlitw do R’hllora. Nieco później namawia banitów, aby czym prędzej sprzedali Aryę Tullym i uwolnili się od niej raz na zawsze.

 

Uczta dla wron

Zadaniem Cytryna było pilnowanie gospody, w której mieszkała Jeyne z dziećmi, ale gdy usłyszał o Psie z Solanek, który pojawił się w okolicy, porzucił swe stanowisko i ruszył w pogoń za mordercami. Niestety, w tym czasie ci sami bandyci atakują gospodę. Po zakończonej potyczce Cytryn zabiera ze zwłok Rorge’a hełm, który niegdyś należał do Ogara.
Thoros gani Cytryna za kradzież hełmu z ciała zabitego i zadaje pytanie, czy Cytryn pragnie pokazywać światu okrutną, wyszczerzoną twarz. Żołnierz odpowiada, że widok hełmu Ogara napełni jego wrogów strachem. Następnie mało subtelnie prowadzi Brienne na sąd do lady Stoneheart i na procesie jest jednym z głównych oskarżycieli. On też przewodzi egzekucji dziewczyny, ser Hyle’a i Podricka Payne’a.

 

Cytaty

Jesteśmy wyjętymi spod prawa banitami. Większość z nas to nisko urodzona hołota, pomijając jego lordowską mość. Niech ci się też nie zdaje, że to będzie tak jak w tych głupich piosenkach Toma. Nie skradniesz pocałunków żadnym księżniczkom ani nie będziesz startował w turnieju w kradzionej zbroi. Jeśli się do nas przyłączysz, skończysz z szyją w pętli albo zatkną twój łeb nad jakąś zamkową bramą.
(George R. R. Martin, Nawałnica mieczy, t. 1 Stal i śnieg, tłum. Michał Jakuszewski, Poznań 2002, str. 546).

Inni bohaterowie o Cytrynie

Nawet odważni ludzie często wolą być ślepi, gdy boją się coś zobaczyć.
(Beric Dondarrion o Cytrynie)
(George R. R. Martin, Nawałnica mieczy, t. 1 Stal i śnieg, tłum. Michał Jakuszewski, Poznań 2002, str. 542).

 

(aw)

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>