Donal Noye

Kowal, płatnerz i zbrojmistrz w Czarnym Zamku.
Ma szeroką pierś, spory brzuch, płaski i szeroki nos. Jego twarz zawsze sprawia wrażenie nieogolonej. Ma tylko jedną rękę.

W czasie akcji powieści zbliża się do pięćdziesiątki.

 

Przedakcja

 

Donal Noye był kowalem i płatnerzem w Końcu Burzy. Znał dobrze Baratheonów – pamiętał lorda Steffona, a Roberta, Renly’ego i Stannisa znał od maleńkości. Powiadali, że to Donal wykuł młot bojowy Roberta Baratheona, którym młody lord pokonał nad Tridentem samego Rhaegera Targaryena.

Noye przemierzył całe Westeros wzdłuż i wszerz, brał udział w setkach bitew, nie odmawiał sobie i innych rozrywek. Rana, jaką odniósł podczas oblężenia Końca Burzy, nie była ciężka, ale fatalnie się goiła. Trzeba było amputować rękę, aby uratować życie Donala Noye’a. Kowal miał wówczas ponad 30 lat. Po utracie kończyny wstąpił do Nocnej Straży.

 

Gra o tron

Donal Noye obserwuje nowych rekrutów, którzy zamierzają przywdziać czerń. Jego uwagę przyciąga Jon Snow i problemy, jakie ma z nowymi towarzyszami. Kowal udziela chłopakowi kilku dobrych rad odnośnie do jego dalszego funkcjonowania w Czarnym Zamku. Wskazuje, że nowi współtowarzysze Jona pochodzą z o wiele biedniejszych rodzin niż on i, w odróżnieniu od bękarta lorda Starka, nie mogli liczyć na naukę fechtunku. Chłopak stosuje się do rad Noye’a i zdobywa nowych przyjaciół na Murze, więcej czasu spędza też w zbrojowni, by pomagać Donalowi w pracy.

 

Starcie królów

Donal i zaprzyjaźniony z nim Jon Snow obserwują ćwiczących rekrutów. Noye pyta Jona, czy dotarła już do niego wiadomość o koronacji Robba, wygłasza też trafne uwagi pod adresem trzech królewskich braci z rodu Baratheonów.

 

Nawałnica mieczy

Donal Noye jest pierwszym bratem z Nocnej Straży, na którego natyka się Jon po powrocie od dzikich. Ranny Snow uznany został przez część braci za zdrajcę, Noye zatem nie jest pewien, w jaki sposób powinien powitać młodzieńca. Zaprowadza chłopaka do maestra Aemona. Po drodze objaśnia aktualną sytuację w Czarnym Zamku. Kowal pomaga maestrowi przy opatrywaniu ran Snowa i słucha przy tym raportu z pobytu Jona u wolnych ludzi. Dowodzący obroną Czarnego Zamku Donal Noye, na wieść o zbliżających się dzikich wysyła zwiadowców na południe, by obserwowali królewski trakt. Noye zrealizował też pomysł maestra Aemona, by przebrać w czarne stroje Nocnej Straży słomiane kukły i pozornie zwiększyć tym szeregi obrońców.

Jednoręki płatnerz przygotowuje plan obrony Muru, wznosi prowizoryczne barykady i wyznacza braciom z Nocnej Straży zadania. Sprowadza do Czarnego Zamku mieszkańców Mole’s Town, a po wygranej potyczce z dzikimi dowodzonymi przez Styra decyduje się zatrzymać na Murze trzech osieroconych młodych chłopców, których nikt inny nie chciał. Pozwala też walczyć prostytutce, która biegle posługiwała się kuszą. Ludzie magnara Thennu stanowili tylko niewielką część armii Mance’a Po przybyciu pod Mur właściwych sił dzikich ludzi, Donal Noye przekazuje dowództwo Jonowi Snow, a sam z czterema ludźmi schodzi na dół, by bronić bramy.

Kowal ginie w starciu z Magiem Mocarnym, królem olbrzymów. Donal wbija swój miecz w gardło olbrzyma, a ten łamie mu kręgosłup.

 

Cytaty

„Zimno, ciężko i podle. Taki jest Mur i tacy są ludzie, którzy po nim chodzą. Wcale nie jest tu tak, jak opowiadała ci niańka”.
(George R. R. Martin, Gra o tron, tłum. Paweł Kruk, Poznań 2003, str. 177).

„Niektórzy ludzie są jak miecze, stworzeni do walki. Jeśli zawiesić je na ścianie, rdzewieją”.
(George R. R. Martin, Starcie królów, tłum. Michał Jakuszewski, Poznań 2000 r, str. 93).

„Robert był wykuty z prawdziwej stali. Stannis przypomina czyste żelazo, czarne, twarde i mocne, ale kruche. Prędzej się złamie niż ugnie. A Renly to miedź, ładna, błyszcząca i przyjemna dla oka, ale w sumie niewiele warta”.
(George R. R. Martin, Starcie królów, tłum. Michał Jakuszewski, Poznań 2000 r, str. 93).

„Jeśli ktoś w ogóle tu dowodzi, to chyba ja, jako najgroźniejszy z kalek”.
(George R. R. Martin, Nawałnica mieczy tom II: Krew i złoto, tłum. Michał Jakuszewski, Poznań 2002, str. 63).

 

Inni bohaterowie o Donalu

„Jednoręki płatnerz miał sporo rozsądku i był twardym, zahartowanym w bojach wojownikiem”.
(Jon Snow
George R. R. Martin, Nawałnica mieczy tom II: Krew i złoto, tłum. Michał Jakuszewski, Poznań 2002, str. 63).

„Jednoręki kowal zabił Maga Mocarnego? Ha! To ci dopiero musiała być walka. Mance napisze o niej pieśń, zobaczysz”.
(Tormund Zabójca Olbrzyma o walce Maga i Donala
George R. R. Martin, Nawałnica mieczy. T2 Krew i złoto, tłum. Michał Jakuszewski, Poznań 2002, str. 409)

 

 

(aw)

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>