Winterfell

W sercu Północy przy królewskim trakcie wiodącym na Mur znajduje się prastara, rodowa siedziba Starków. Według legendy została ona wzniesione przez Brandona Budowniczego – być może pierwszego króla Północy – a w budowie twierdzy miały pomagać olbrzymy. Budowano Winterfell mniej więcej w tym samym czasie co Mur (około ośmiu tysięcy lat wstecz). To czyni zapewne Winterfell jedną z najstarszych, stale zamieszkanych twierdz w Westeros.

Przez setki lat wiele części Winterfell popadało w ruinę i było na nowo odbudowywanych, wzbogacając twierdzę o stołp, liczne wieże, koszary i podwójny rząd granitowych murów przedzielonych głęboką i szeroką fosą.

Jon pływał świetnie. Nauczył się tej sztuki w dzieciństwie, w wielkiej fosie Winterfell.[i]

Grube, zewnętrzne mury Winterfell wznoszą się na wysokość 80 stóp (ok. 24 metrów). Wysokość wewnętrznych murów sięga ok. 100 stóp (ponad 30 metrów). Zarówno zewnętrzne mury jak i wewnętrzne są wzmocnione obecnością wielu wieżyczek strażniczych oraz baszt – starszy, wewnętrzny mur twierdzy w każdym rogu ma kwadratową basztę, a baszty zbudowanego wiele stuleci później muru zewnętrznego są ośmiokątne. Winterfell pozostawało przez wieki bezpiecznym domem Starków.

Winterfell stanowiło kamienny, szary labirynt murów, wież, dziedzińców i tuneli, które ciągnęły się we wszystkie strony. W starych częściach zamku korytarze prowadziły w dół lub w górę, tak że często trudno było powiedzieć, które to piętro. Zamek rósł przez wieki niczym monstrualne, kamienne drzewo, jak to kiedyś wyjaśnił mu maester Luwin, drzewo o powyginanych konarach i korzeniach wrośniętych głęboko w ziemię.[ii]

W Wielkiej Wieży Winterfell (the Great Keep) znajdują się na kilku piętrach lordowskie komnaty sypialne o wysokich oknach z okiennicami, a w piwnicach przeróżne składziki. Wielka Wieża zbudowana jest z granitu, znajduje się w samym sercu twierdzy i otoczona jest dodatkowym pierścieniem murów. Połączona jest krytym mostem ze zbrojownią.

Lubił obserwować, jak w całym Winterfell okna rozjarzają się łagodnym blaskiem, gdy za rombowymi szybkami w wieży i zamku zapalano świece oraz ognie w kominkach.[iii]

Pomiędzy Wielką Wieżą (zwaną niekiedy Wielką Siedzibą) a Wielką Komnatą (the Great Hall) znajduje się mały sept – wybudowany na polecenie lorda Eddarda dla jego żony lady Catelyn z rodu Tullych.

Bogate septy w miastach miały posągi i ołtarze wszystkich Siedmiu. W Winterfell septon Chayle zawiesił na każdej ze ścian rzeźbione maski.[iv]

W Wielkiej Komnacie, do której wiodą niskie kamienne stopnie z zamkowego dziedzińca, znajduje się wielkie palenisko. Na jednym z krańców komnaty jest podwyższenie dla członków rodu oraz dla honorowych gości. Ponadto w sali znajduje się ogromny lordowski tron z polerowanego, zimnego kamienia zdobiony na poręczach wyrzeźbionymi warczącymi głowami wilkorów. Z Wielkiej Komnaty przez główne dębowe drzwi można wyjść na zamkowy dziedziniec, zaś tylnymi lordowskimi drzwiami na ciągnącą się wzdłuż zamkowych murów galerię i wewnętrzny dziedziniec.

Do twierdzy prowadzą osadzone w grubych murach główne bramy ze zwodzonymi mostami. Wschodnia brama (Brama Królewskiego Traktu) prowadzi do sąsiedniego zimowego miasteczka, a dalej na wschód znajduje się królewski trakt. Inną bramą z ciężką żelazną kratą, zwaną Bramą Myśliwego (Hunter’s Gate), po zachodniej stronie można się dostać wprost do wilczego lasu pełnego drzew strażniczych, żołnierskich sosen i potężnych, ciemnych dębów. Zarówno psiarnia jak i zamkowe kuchnie znajdują się blisko tej zachodniej bramy, co pozwalało myśliwym sprawnie wyprawiać się po zwierzynę do pobliskich leśnych ostępów. Wspomniane są również północna i południowa brama, która jest główną bramą zamku. Wydaje się, że najstarszą bramą jest północna brama zwana Bramą Szańców (the Battlements Gate) – mała, łukowata furta tylko w wewnętrznym murze z przejściem do zwodzonego mostu nad fosą (głęboką i szeroką), ale w zewnętrznym murze nie ma furty umożliwiającej opuszczenie zamku.[v] Są tutaj schody prowadzące na szczyt zewnętrznego muru. W wewnętrznym murze istnieje wąski tunel łączący w sposób bezpośredni furtę ślepej bramy północnej z południową bramą, co pozwala okrążyć twierdzę i pozostać niezauważonym.

Wiedział też, że można było dostać się do środka muru wewnętrznego południową furtą, wspiąć się na trzecie piętro, obejść całe Winterfell wąskim, kamiennym tunelem i wyjść na parter przy północnej bramie, u podnóża wznoszącej się na sto stóp ściany. O tym nie wiedział nawet maester Luwin.[vi]
Najstarszą część Winterfell stanowi boży gaj – trzy akry porośnięte m.in. przez jesiony, dęby, sosny i głogi, skupione wokół drzewa serca (czardrzewa), rosnącego nad jeziorkiem o czarnej i zimnej wodzie, które zdaje się nie mieć dna.

Pośrodku gaju, nad małym stawem wypełnionym zimną i czarną wodą, rosło pradawne czardrzewo. Drzewo serce, jak nazwał je Ned. Korę miało białą jak kość, a jego ciemnoczerwone liście przypominały tysiące zakrwawionych dłoni. W jego pniu wyrzeźbiono twarz, twarz pociągłą i zamyśloną; głęboko wycięte oczy, czerwone od wyschniętych soków, sprawiały wrażenie czujnie obserwujących. Stare to były oczy, starsze od samego Winterfell. Podobno widziały, jak Brandon Budowniczy położył pierwszy kamień, a potem przyglądały się, jak rosły granitowe mury zamku.[vii]

Prastary las, wokół którego zbudowano twierdzę Starków, ma według opowieści rosnąć w tym miejscu nietknięty ludzką ręką aż od 10 000 lat. Ten gaj był Winterfell. Był północą.[viii] W tym miejscu Starkowie i ich poddani modlili się do prastarych bóstw. W gaju pod oknami domu gościnnego znajdują się trzy omszałe źródełka. Cały boży gaj odgrodzony jest murami od reszty twierdzy, z kilkoma furtami wiodącymi do innych części zamku.

Było to mroczne, pierwotne miejsce, trzy akry starego lasu, nie tkniętego od dziesięciu tysięcy lat, kiedy budowano wokół niego ponury zamek. Tutaj rosły uparte drzewa strażnicze, uzbrojone w szarozielone igły, potężne dęby oraz graby równie stare jak cała ta ziemia. Ogromne pnie wyrastały tuż obok siebie, a ich splątane konary tworzyły szczelny baldachim, w ziemi zaś wiły się skłębione korzenie. Było to miejsce pogrążone w cieniu i głębokiej ciszy, a zamieszkujący je bogowie nie posiadali imion. (…) W żyłach Starków płynęła krew Pierwszych Ludzi, a jego bogami pozostali starzy, bezimienni bogowie o nieznanych twarzach, bogowie zielonych lasów, które zamieszkiwali wraz z zaginionymi dziećmi lasu.[ix]

Jednym z najstarszych miejsc Winterfell są krypty, gdzie spoczywają kości lordów Winterfell oraz królów Północy. Krypty ciągną się daleko w głąb ziemi i zawsze panuje w nich mrok i stały chłód. W korytarzach na poziomach, które są dostępne dla ludzi po pokonaniu wąskich i krętych schodów, znajdują się pomiędzy rzędami podwójnych filarów posągi przodków Starków siedzących na swych tronach, u ich stóp czuwają kamienne wilkory a żelazo zawarte w mieczach nie pozwala duchom zmarłych opuścić grobowców. W Starciu królów przygotowywany jest posąg dla lorda Eddarda.

W mrocznych kryptach pod Winterfell kamieniarz rzeźbił już jego podobiznę w granicie.[x]

Krypty ciągną się głęboko pod ziemią, mają przekraczać obszar twierdzy i składać się z wielu poziomów, z których najgłębszy ponoć uległ zawaleniu. Wejście do krypt znajduje się nieopodal podstawy Pierwszej Wieży (the First Keep).

- Schody wiodą dalej w dół – zauważyła lady Dustin.

- Są też głębsze, starsze poziomy. Słyszałem, że najgłębszy częściowo się zawalił. Nigdy tam nie byłem.

Popchnął drzwi i zaprowadził ich do długiego tunelu o kopulastym sklepieniu. Potężne granitowe kolumny maszerowały parami w mrok. (…) Theon nigdy nie czuł się pewnie w kryptach. Czuł, że kamienni królowie wlepiają weń spojrzenie kamiennych oczu, zaciskając palce na rękojeściach zardzewiałych mieczy. Żaden z nich nie darzył miłością żelaznych ludzi.[xi]

Pierwsza Wieża zdobiona chimerami być może była pierwszą warownią, wzniesioną w miejscu obecnego Winterfell, i składała się z wpisanej w koło fortecy i przyległej doń wysokiej wieży zwanej czasami Spaloną Wieżą. Obie są obecnie w stanie ruiny. W bliskiej odległości od Pierwszej Wieży znajdują się prastare nagrobki prawdopodobnie pochowanych tam poddanych Królów Zimy. W przylegającą Spaloną Wieżę przed laty uderzył piorun powodując pożar i znaczna jej część uległa zawaleniu. Nigdy nie została odbudowana, stając się miejscem gnieżdżenia wron. Na wewnętrznym starym dziedzińcu obok zburzonej wieży znajduje się plac ćwiczebny dla strzelania z łuku.

Zdobiące ową okrągłą, przysadzistą budowlę (Pierwszą Wieżę – przyp.) chimery były czarnymi sylwetkami na tle fioletowego nieba. Bran znał ongiś wszystkie kamienie tych zabudowań, wdrapywał się na ich ściany z taką łatwością, z jaką inni chłopcy wbiegali na schody. Ich dachy służyły mu jako kryjówki, a przysiadające na zburzonej wieży wrony były jego przyjaciółkami.[xii]

Zamek został wzniesiony w miejscu naturalnych źródeł geotermalnych. Ciepłą wodę czerpano bezpośrednio z gorących źródełek bijących w komorach zamku w celu ogrzania jego zimnych pomieszczeń. Znajdowały się tam również ocieplane wodami termalnymi Szklane Ogrody, dzięki którym zbierano plony nawet w środku mroźnej zimy. Szkło użyte do budowy owych ogrodów mieniło się w słońcu w kolorach żółci i zieleni. W obrębie murów Winterfell mieściły się ponadto: zagroda dla psów; studnia; ogromne kuchnie zbudowane na planie okręgu; warzelnia; koszary; lochy; stajnie kryte strzechą; kuźnia; dziedziniec treningowy, na którym ćwiczono posługiwanie się bronią w walce wręcz; pomieszczenie do chowu kruków; dzwonnica oraz mieszcząca się w osobnej wieży biblioteka, którą to wieżę okalały strome, kręte zewnętrzne schody. Czwarte piętro Wieży Dzwonnej było połączone z drugim piętrem krukarni kamiennym mostem. Pod ptaszarnią zaś znajdowała się wieżyczka maestera.

Wieża maestera Luwina wydała się Branowi tak zagracona, że nie wyobrażał sobie, aby jej właściciel potrafił znaleźć w niej cokolwiek. Piętrzące się stosy książek zajmowały powierzchnie stołów i krzeseł, na półkach rzędy zakrytych słojów, kikuty świec i woskowe kałuże widoczne na wszystkich meblach, przy drzwiach na taras luneta z brązu ustawiona na trójnogu, mapy nieba na ścianach, inne porzucone na podłodze wśród sitowia, wszędzie papiery, pióra, kałamarze, a wszystko to upstrzone odchodami kruków siedzących na krokwiach pod sufitem.[xiii]

Wokół Winterfell rozciągają się wzniesienia i doliny, ponieważ budowniczowie w swym zamierzeniu nie wyrównali otaczającego zamku terenu. Wioska czy też miasteczko zwane zimowym miastem u podnóża zamku po wschodniej stronie składało się z nielicznych, zmontowanych z drewna i nieociosanego kamienia chałup. W większości chałupy te były w okresie lata niezamieszkane, gdyż większość mieszkańców wybywała na znajdujące się opodal farmy. Wracali oni do swych domostw dopiero wraz z nadejściem zimy, gdzie cierpliwie wypatrywali oznak wiosny. W wiosce za murami twierdzy znajdowała się również gospoda.

(Uwaga – poniższy fragment zawiera spoilery)
W czasie trwania wojny pięciu królów Winterfell zostało zdobyte przez żelaznych ludzi pod komendą Theona Greyjoya. Greyjoy przez pewien czas był oblegany przez siły złożone z okolicznych mieszkańców Północy, niemniej przy pomocy Ramsay’a Snowa, bękarta lorda Boltona, zostały one rozbite. Ramsay obrócił się przeciwko Theonowi, pojmał go jako jeńca, zburzył część zamku i na odchodne podpalił.

Przypomniał sobie Winterfell takie, jakim ostatnio je widział. Nie było tak groteskowo wielkie jak Harrenhal ani nie wydawało się tak potężne i niezdobyte jak Koniec Burzy, w jego murach kryła się jednak wielka moc i człowiek miał poczucie, że może się za nimi czuć bezpiecznie. Wiadomość o upadku zamku była dla niego straszliwym szokiem.[xiv]

Mimo że Winterfell znacznie ucierpiało w wyniku pożaru – kamień i granit pozostały nietknięte, dzięki czemu zamek mógł w przyszłości zostać odbudowany i nadawać się do zamieszkania. Wieża biblioteczna już wcześniej („Gra o tron”) ucierpiała wskutek pożaru. W „Starciu Królów” spalono wieżę maestera, wybito szyby Szklanych Ogrodów. Spaliły się dachy większości wież i donżonów, a Pierwsza Wieża po szalejącym pożarze częściowo się zawaliła. Spalono również stajnie i kuźnię.[xv] Zimowe miasteczko na wschód od zamku także zostało spalone. Gdy lord Roose Bolton sprowadził wojsko do Winterfell, odbudowano kuchnie i nakryto nowym dachem koszary.[xvi] Odbudowano stajnie, aczkolwiek uległy one zawaleniu podczas trwającej śnieżycy. Poza tym nakryto Wielką Komnatę nowym dachem i wstawiono ubite naprędce drzwi do niej. I co najważniejsze zbudowano nowe bramy twierdzy w miejsce spalonych – trzy najważniejsze bramy: wschodnią, zachodnią oraz południową. Na koniec „Tańca ze Smokami” Winterfell jest jednym z głównych celów militarnych Stannisa Baratheona, który ufa iż w ten sposób zjedna sobie przychylność ludzi Północy w walce o Żelazny Tron.

– Granit nie płonie tak łatwo – wskazał Stannis. – Zamek można będzie z czasem odbudować. To nie mury czynią człowieka lordem, lecz on sam. Ludzie z północy nie znają mnie i nie mają powodu mnie miłować, będę jednak potrzebował ich siły w zmaganiach, które nadejdą. Potrzebny mi syn Eddarda Starka, który przyciągnie ich pod moje sztandary.[xvii]

Winterfell pomimo zniszczeń i w warunkach srogiej zimy wydaje się trudne do zdobycia. Komu przypadnie na koniec sagi panowanie w Winterfell? Czy zamek przetrwa nadchodzącą zimę? A może marzenia Jona Snowa o Winterfell choć w części się spełnią?

Gdybym mógł jej pokazać Winterfell… podarować jej kwiat ze szklarni, zaprosić na ucztę w Wielkiej Komnacie, zaprowadzić do kamiennych królów na ich tronach. Moglibyśmy wykąpać się w gorących źródłach i kochać się pod drzewem sercem, na oczach starych bogów. To było słodkie marzenie… ale Winterfell nigdy nie będzie należało do niego.[xviii]

A może na Północ i do Winterfell powróci Sansa Stark? Dalsza historia Winterfell dopiero przed nami.

Śnieg nie przestawał sypać, a zamek robił się coraz większy. Dwa sięgające kostek mury, wewnętrzny wyższy od zewnętrznego. Wieże i baszty, donżony i schody, okrągła kuchnia, kwadratowa zbrojownia, stajnie zlokalizowane po wewnętrznej stronie muru od zachodu. Kiedy zaczynała, był to po prostu zamek, lecz nim minęła długa chwila, Sansa zdała sobie sprawę, że to Winterfell. Znalazła pod śniegiem ułamane gałęzie i z ich koniuszków zrobiła drzewa bożego gaju. Nagrobkami na cmentarzu były kawałki kory. Jej rękawiczki i buty wkrótce pokryła biała skorupa, w dłoniach czuła mrowienie, a w przemoczonych stopach chłód, Sansa nie przejmowała się tym jednak. Liczył się tylko zamek. Niektóre rzeczy trudno jej było sobie przypomnieć, inne jednak przywoływała z łatwością, jakby była tam nie dalej niż wczoraj. Wieża Biblioteczna ze stromymi kamiennymi schodami wijącymi się na zewnątrz wokół jej murów. Wieża bramna, dwa wielkie bastiony, łukowata brama między nimi, blanki na szczycie… Śnieg cały czas padał, otaczając wznoszone przez nią budynki wysokimi zaspami.[xix]

 

autor: Maegi
(na podstawie opracowań radrufa)

 

[i]      GRRM, Nawałnica mieczy: Stal i śnieg, tłum. Michał Jakuszewski, wyd. Zysk i Ska 2013, rozdział 41: Jon (V), strona 631.

[ii]    GRRM, Gra o tron, tłum. Paweł Kruk, wyd. Zysk i Ska 2011, rozdział 8: Bran (II), strona 86.

[iii]   GRRM, Starcie królów, tłum. Michał Jakuszewski, wyd. Zysk i Ska 2012, rozdział 4: Bran (I), strona 77.

[iv]   GRRM, Starcie królów, tłum. Michał Jakuszewski, wyd. Zysk i Ska 2012, rozdział 33: Catelyn (IV), strona 505.

[v]    GRRM, Taniec ze smokami: część II, tłum. Michał Jakuszewski, wyd. Zysk i Ska 2011, rozdział 46: Duch w Winterfell, strona 182.

[vi]   GRRM, Gra o tron, tłum. Paweł Kruk, wyd. Zysk i Ska 2011, rozdział 8: Bran (II), strona 86.

[vii]  GRRM, Gra o tron, tłum. Paweł Kruk, wyd. Zysk i Ska 2011, rozdział 2: Catelyn (I), strona 28.

[viii] GRRM, Starcie królów, tłum. Michał Jakuszewski, wyd. Zysk i Ska 2012, rozdział 49: Tyrion (XI), strona 719.

[ix]    GRRM, Gra o tron, tłum. Paweł Kruk, wyd. Zysk i Ska 2011, rozdział 2: Catelyn (I), strona 27.

[x]     GRRM, Starcie królów, tłum. Michał Jakuszewski, wyd. Zysk i Ska 2012, rozdział 4: Bran (I), strona 81.

[xi]    GRRM, Taniec ze smokami: część II, tłum. Michał Jakuszewski, wyd. Zysk i Ska 2011, rozdział 41: Sprzedawczyk, strony 97-98.

[xii]   GRRM, Starcie królów, tłum. Michał Jakuszewski, wyd. Zysk i Ska 2012, rozdział 4: Bran (I), strona 79.

[xiii]           GRRM, Gra o tron, tłum. Paweł Kruk, wyd. Zysk i Ska 2011, rozdział 66: Bran (VII), strona 765.

[xiv] GRRM, Starcie królów, tłum. Michał Jakuszewski, wyd. Zysk i Ska 2012, rozdział 49: Tyrion (XI), strona 719.

[xv]  GRRM, Taniec ze smokami: część II, tłum. Michał Jakuszewski, wyd. Zysk i Ska 2011, rozdział 41: Sprzedawczyk, strona 91.

[xvi] GRRM, Taniec ze smokami: część II, tłum. Michał Jakuszewski, wyd. Zysk i Ska 2011, rozdział 37: Książę Winterfell, strona 19.

[xvii]                               GRRM, Nawałnica mieczy: Krew i złoto, tłum. Michał Jakuszewski, wyd. Zysk i Ska 2014, rozdział 76: Jon (XI), strona 501.

[xviii]         GRRM, Nawałnica mieczy: Stal i śnieg, tłum. Michał Jakuszewski, wyd. Zysk i Ska 2013, rozdział 41: Jon (V), strona 623.

[xix]  GRRM, Nawałnica mieczy: Krew i złoto, tłum. Michał Jakuszewski, wyd. Zysk i Ska 2014, rozdział 80: Sansa (VII), strona 547.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>