Wodne Ogrody

Pałac, który szczególną estymą darzy książę Doran Martell. Jak sam mówi:

 

Wodne Ogrody to moje ulubione miejsce na tym świecie.[i]

 

Zbudowano je przed około 100 laty na brzegu Wąskiego Morza, aby sprawić przyjemność Daenerys z rodu Targaryenów, której małżeństwo scementowało sojusz Żelaznego Tronu z księstwem Dorne[ii]. Daenerys była siostrą Daerona II i z woli króla poślubiła księcia Dorne – Marona Martella, mimo że miała ponoć darzyć uczuciem swego przyrodniego bękarciego brata – Daemona Blackfyre’a. Portret tej księżniczki wisi po dziś dzień w komnacie w Słonecznej Włóczni[iii]. To z intencji Daenerys Wodne Ogrody (the Water Gardens) miały się zapełnić bawiącymi się w fontannach potomkami szlachetnych dornijskich rodów, jak również dziećmi wywodzącymi się z niższych szczebli drabiny społecznej. Małych szlachciców zapraszano do Wodnych Ogrodów dla towarzystwa chłopców i dziewcząt książęcej krwi. Można się jednocześnie domyślać, że było to skutecznym sposobem zapewnienia lojalności podległych Martellom dornijskich rodów. Obyczaj goszczenia w Wodnych Ogrodach dzieci w wieku około 5-10 lat jest nadal stosowany przez władcę Dorne.

 

Kilkoro starszych dzieci leżało twarzami w dół na gładkim różowym marmurze, opalając się w słońcu na brąz. Troje budowało zamek z piasku, ozdobiony wielką iglicą przypominającą Włócznię, wieżę Starego Pałacu. Około dwadzieściorga zgromadziło się wokół wielkiego stawu, by obserwować walki, podczas których mniejsze dzieci siedziały na plecach większych, usiłując wrzucić przeciwnika do wody. Gdy jedna z walczących par padała, zaraz po plusku rozlegał się gromki śmiech. Na ich oczach śniada dziewczynka ściągnęła jasnowłosego chłopca z pleców brata. Chłopak runął do wody głową naprzód.[iv]

 

Prywatna rezydencja księcia Dorne jest azylem przed pyłem i upałem Słonecznej Włóczni (Sunspear). Doran Martell zamieszkał na stałe w Wodnych Ogrodach przed około dwoma laty.

 

Pałac zbudowany jest z bladego, różowego marmuru. Z tarasów, których galerie zdobione są szpalerem żłobionych kolumn, rozciąga się widok na liczne wodne baseny i fontanny okolone drzewkami pomarańczowymi. Z tarasów można również dostrzec morze. W sąsiedztwie Wodnych Ogrodów znajduje się plaża, a w pobliżu pałacowej bramy mieszczą się stajnie. Gdy książę Doran przebywa w swojej ulubionej rezydencji, towarzyszy mu około trzydziestu włóczników. W czasie, gdy jest nieobecny w posiadłości, pełni tam straż dziesięciu włóczników. 9 mil nadmorskiej drogi (ok. 14,5 km) – dzielącej rezydencję od położonej na wschód stolicy – książę pokonuje w konnej lektyce wykonanej z cedrowego drewna. Trakt wiedzie przez jałową, czerwonobrązową okolicę pełną skał, piasku i karłowatych drzewek. Tym bardziej można docenić urok zielonych, spokojnych i pięknych Wodnych Ogrodów.

 

— Malinowe pomarańcze już przejrzały — zauważył znużonym tonem książę, gdy kapitan wytoczył go na taras. Potem nie odzywał się przez kilka godzin.

Miał rację z tymi pomarańczami. Kilka owoców spadło z gałęzi i rozprysło się na bladoróżowym marmurze. Ich ostra, słodka woń wypełniała nozdrza Hotaha przy każdym oddechu. Z pewnością książę również czuł ten zapach, gdy siedział pod drzewami w fotelu na kółkach, który skonstruował dla niego maester Caleotte. Poduszki fotela wypełniono gęsim puchem, a stukoczące kółka wykonano z hebanu i żelaza. Przez dłuższy czas słychać było tylko dzieci pluskające się w stawach oraz fontannach, a w pewnej chwili również miękkie plask, gdy na taras upadła kolejna pomarańcza.[v]

autor: Maegi

 

przypisy:

[i]     GRRM, Taniec ze smokami: część II, tłum. Michał Jakuszewski, wyd. Zysk i Ska 2011, rozdział 38: Obserwator, strona 42.

[ii]    GRRM, Uczta dla wron: Cienie śmierci, tłum. Michał Jakuszewski, wyd. Zysk i Ska 2006, rozdział 13: Zbrukany rycerz, strona 267.

[iii]   GRRM, The Winds of Winter, fragment rozdziału Arianne (I)

[iv]    GRRM, Uczta dla wron: Cienie śmierci, tłum. Michał Jakuszewski, wyd. Zysk i Ska 2015, rozdział 2: Kapitan straży, strony 49-50.

[v]    GRRM, Uczta dla wron: Cienie śmierci, tłum. Michał Jakuszewski, wyd. Zysk i Ska 2006, rozdział 2: Kapitan straży, strona 48.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>