Fanowskie teorie, które potwierdził szósty sezon „Gry o tron”

daenerys w Vaes Dothrak

Nadeszła chwila, która nadejść musiała. Serial wyprzedził książkę, George R. R. Martin mimo składanych obietnic nie opublikował „Wichrów zimy” i część fanów stanęła tej wiosny przed nie lada dylematem. Oglądać serial i stracić część przyjemności płynącej z lektury powieści? Wrócić do serialu gdy szósty tom Pieśni Lodu i Ognia zostanie wydany i przeczytany, a tymczasem unikać jak ognia możliwych spoilerów? Większość wielbicieli twórczości Martina postanowiła jednak serial oglądać.

Zgodnie z ich przypuszczeniami szósty sezon rozwinął akcję daleko poza „Taniec ze smokami”. HBO wyemitowało dopiero cztery odcinki, a już co najmniej pięć fanowskich teorii zyskało potwierdzenie.

1. Jon Snow żyje

W 2011 roku George Martin pozostawił fanów w nieutulonym żalu, uśmiercając w jednym z ostatnich rozdziałów „Tańca ze smokami” Jona Snow. Przez pięć lat przez internety przetaczały się spory czytelników, z których część uwierzyła w pełni w wizję snutą przez Martina, zaś część przekonywała, że w świecie G.R.R.M. nic nie jest takie, jakie się wydaje, zaś sam Jon ma jeszcze do odegrania znaczącą rolę. Argumenty padały rozmaite, począwszy od poddawania w wątpliwość, czy Snow w ogóle zginął na skutek ciosów zadanych przez współbraci. Piąty sezon „Gry o tron” nie pozostawił nikomu zbyt wielkich złudzeń, podkreślając że obrażenia jakie odniósł Lord Dowódca były zbyt poważne, by chłopak miał szansę przeżyć. Do sporu czytelników dołączyli widzowie serialu i przez kilka miesięcy dalsze losy Jona Snow były głównym tematem rozmów na forach poświęconych twórczości Martina. W międzyczasie „wyciekły” zdjęcia z planu szóstego, na których Kit był z całą pewnością żywy. HBO dołożyło swoją cegiełkę do fanowskich dyskusji, decydując się na zamieszczenie wizerunku Jona Snow na plakacie promującym szósty sezon.

W drugim odcinku teorie fanów ostatecznie się potwierdziły, Jon Snow powrócił z zaświatów i nie musiał długo czekać, by Sansa Stark postawiła przed nim bardzo konkretne zadanie.

Być może w książce losy Jona Snow będą minimalnie różnić się od wersji serialowej. Fani przez lata dyskutowali nie tylko o tym, czy Jon zostanie przywrócony do życia, ale i w jaki sposób się to stanie. W serialu istotna była obecność na Murze Melisandre, kapłanki R’hllora, która miała okazję poznać Thorosa z Myr i dowiedzieć się o możliwości wskrzeszania zmarłych, jaką dysponują niektórzy z czerwonych kapłanów. Teorie popularne wśród wielbicieli książek biorą pod uwagę konieczność złożenia ofiary (wielokrotnie przywoływana przez Martina zasada, że za życie można zapłacić tylko śmiercią), zwolennicy innych fanowskich teorii wskazują natomiast na więź łączącą Jona z wilkorem i uważają, że Duch będzie miał znaczący udział w ożywieniu Jona Snow.

2. Ser Robert Strong to ożywiony Gregor Clegane

Czytelnicy „Uczty dla wron” oraz „Tańca ze smokami” od dawna byli przekonani, że Gregor Clegane jeszcze się w powieści pojawi. W kolejnych rozdziałach Martin przemycał wskazówki pozwalające przypuszczać, iż Qyburn w swej pracowni dokonuje eksperymentów słusznie zakazanych przez Cytadelę, a zmierzających do przywrócenia – przynajmniej w części- życia starszemu Clegane’owi. Autor jednakże nie postawił w powieści kropki nad i. Natomiast twórcy serialu podeszli do zagadnienia łopatologicznie, ukazując wpierw (w sezonie piątym) postęp prac nad unGregorem, zaś wisienką na torcie były sceny z sezonu szóstego, w których okazało się, iż wielka mistyfikacja (tożsamość powieściowego ser Stronga owiana jest tajemnicą) dla nikogo nie jest niespodzianką, a bohaterowie w rozmowach swobodnie wypowiadają się o Robercie Strong per „Gregor”.

3. Melisandre młodo wygląda, ale może pamiętać czasy kiedy bór szumiał w miejscu Królewskiej Przystani

Fanowskie teorie na temat czerwonej kapłanki są różne. Jedna z nich głosi, iż Melisandre jest córką Bloodravena, wskazywać na to mają jej czerwone oczy oraz wygląd zewnętrzny korespondujący z tym, jak opisywano Shierę Morską Gwiazdę, blisko związaną z Bryndenem Riversem. Wiadomo było, że moc kapłanki wspomagana jest przez noszony przez nią naszyjnik z rubinem, który to klejnot rozświetlał się w momencie korzystania przez Melisandre z magii R’hllora. Bohaterka zauważyła w jednej z rozmów ze Stannisem, iż prowadzi swoją walkę o wiele dłużej od niego. W końcowej scenie pierwszego odcinka przeżywająca kryzys wiary Melisandre zdejmuje naszyjnik i ukazuje się oczom widzów jako wiekowa kobieta. Twórcy serialu potwierdzili tym samym, że Melisandre jest o wiele starsza niż na to wskazywał jej wygląd, ale sam Bloodraven został w serialu wykreowany inaczej niż postać książkowa.

4. Howland Reed uratował Neda Starka pod Wieżą Radości dzięki nieczystemu zagraniu

Wieża Radości. Miejsce kluczowe dla wielu fanowskich teorii. Na rozwikłanie zagadki dotyczącej rodziców Jona Snow widzowie muszą jeszcze chwilę poczekać, natomiast otrzymali już odpowiedź na pytanie, jak zakończyła się walka Neda Starka z Arthurem Dayne i dlaczego Ned nie chwalił się wszystkim tą wygraną. W ogóle Martin bardzo oszczędnie dzieli się z fanami informacjami dotyczącymi wydarzeń z Wieży Radości. Zaledwie kilka wzmianek na tysiącach stron to stanowczo za mało, zważywszy na to, jakiego kalibru sceny miały tam – zapewne – miejsce. Podejrzenia fanów, że autor szykuje dla swych czytelników specjalną „bombę” nie są bezpodstawne. Tymczasem w „Starciu królów” czytamy:

Najwspanialszym rycerzem, jakiego w życiu widziałem, był ser Arthur Dayne, który posługiwał się orężem o nazwie Świt, wykutym z serca spadającej gwiazdy. Zwano go Mieczem Poranka i zabiłby mnie, gdyby nie Howland Reed.

Bran wspomina słowa swego ojca, przypomina sobie również, że Ned posmutniał i nie chciał kontynuować tego wątku. Na naszym forum Nimue zauważyła trafnie, że relacje między Nedem a Arthurem były specyficzne, to nie byli przypadkowi wrogowie, rywale, którym przyszło się z sobą zmierzyć. Gdyby nie wojna prawdopodobnie byliby rodziną. Ned, wedle tego co opowiadała Branowi w innym miejscu Meera Reed, był zafascynowany i zauroczony siostrą Arthura, Asharą Dayne. Niestety, wobec wojennych działań szczęście rodzinne należało odłożyć na później, a niedoszli szwagrowie stanęli na przeciwko siebie. Arthur był królewskim gwardzistą, legendarnym rycerzem i wyśmienitym szermierzem. Ned miał swoje zalety, ale jak sam przyznaje, nie mógł marzyć o pokonaniu Arthura Dayne. A jednak to Ned wyszedł cało spod Wieży Radości. Co się tam wydarzyło? Fani skupili się na frazie „i zabiłby mnie, gdyby nie Howland Reed” podejrzewając, że Howland uratował Neda postępkiem niegodnym rycerza. Wśród fanowskich teorii pojawiła się opinia o możliwości wykorzystania nadprzyrodzonych umiejętności Reeda, jak również teza o zadaniu ser Arthurowi banalnego ciosu w plecy. Serial ostatecznie potwierdził tę drugą opcję.

5. Za śmierć Balona Greyjoya odpowiada jego brat, Euron „Wronie oko”

Balon Greyjoy zmarł tragicznie, spadając podczas burzy z mostku łączącego poszczególne wieże Pyke. W świecie Martina nie takie nieszczęśliwe wypadki się bohaterom trafiały, ale zgon Balona wzbudził pewne podejrzenia wśród mieszkańców Żelaznych Wysp z uwagi na zachowanie jego brata, Eurona. Następnego dnia po wypadku Balona Euron powrócił niespodziewanie z wygnania i ogłosił się władcą Żelaznych Wysp.

Jedna z bohaterek powieści, obdarzona darem przepowiadania przyszłości wypowiedziała następujące słowa:

Śnił mi się człowiek, który nie miał twarzy. Czekał na kołyszącym się na wietrze moście, a na jego ramieniu siedziała utopiona wrona z wodorostami zwisającymi ze skrzydeł.

Fani wydedukowali, że do śmierci Balona przyczynił się człowiek bez twarzy, wynajęty przez Eurona „Wronie oko”. Serial potwierdził ich podejrzenia o tyle, że faktycznie to Euron strącił z mostku Balona, ale dokonał tego osobiście, a nie poprzez wynajętego skrytobójcę.

W bonusie teoria nr 6: Daenerys Targaryen jest odporna na ogień. 

Finał odcinka czwartego dał solidny argument do ręki fanom przekonanym o nadzwyczajnej odporności na ogień przedstawicieli rodu Targaryen. Daenerys powtarza często, że płynie w niej krew smoka, zaś powieściowe smoki to stworzenia, których żywiołem jest ogień.W serialu możemy kilkakrotnie zaobserwować niewrażliwość Daenerys na ogień, czego kulminacją było wyklucie smoków, w powieści odporność ta jest kwestią dyskusyjną. Wprawdzie Martin, zapytany o to zagadnienie wyznał, że Daenerys nie ma nadzwyczajnej odporności na ogień, zaś  fakt iż wyszła żywa ze stosu pogrzebowego khala Drogo należy rozpatrywać w kategorii jednorazowego incydentu, ale wydarzenia z Vaes Dothrak sugerują, że nie do końca może to być prawda.

 

Przed nami jeszcze sześć odcinków szóstego sezonu. Jest więcej niż pewne, że co najmniej jedna teoria (R+L) zostanie potwierdzona lub ostatecznie zaprzeczona. Do tematu wkrótce powrócimy.

Przeczytaj także: Fanowskie teorie potwierdzone przez VI sezon „Gry o tron” cz. II

 

(aw)

 

 

9 Comments

  1. „Jest więcej niż pewne, że co najmniej jedna teoria (R+L)zostanie potwierdzona lub ostatecznie zaprzeczona.” <- czy macie jakieś szczegółowe informacje?

    • wiemy tyle co wszyscy ;) Ale skoro pojawiła się już Wieża Radości, skoro widzimy Neda zmierzającego do środka budowli, a najpopularniejsza fanowska teoria mówi, że w Wieży Radości Lyanna Stark urodziła syna Rhaegara, to będziemy bardzo zdziwieni, jeśli serial ten wątek pominie. I może w końcu się wyjaśni, co Ned obiecał siostrze ;)

      • Dziękuję :) bardzo dobrze napisany artykuł, czekam na kolejne. Pozdrawiam.

        • dziękuję! ;)

          • Administracjo, mam prośbę: o ile to możliwe – czy poprawicie mi nicka w komentarzu powyżej? Laila miało być. Dziękuję

  2. Przejęcie przez Daenerys władzy nad Dothrakami może potwierdzać teorię, że jest ona „Rumakiem, który przemierzy świat”.

    • coraz większe szanse, że zbawcami Westeros będą Jon i Dany ;)

  3. Serial nic nie potwierdził. To że coś takiego pojawiło się w serialu nie znaczy, że tak też będzie w książkach. Serial na tyle odjechał od książek, że już powinniście się nauczyć że to co w serialiu nie równa się temu co w książkach.

    • Pamiętamy o tym nieustannie ;) Ale diamenty przeciw orzechom, że powyższe teorie (zwłaszcza ta z Jonem Snow) zostaną potwierdzone również w książce. Serial idzie swoim torem, książki swoim, ale wątpię, by w tak zasadniczych kwestiach fabuła się rozminęła ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>