Teorie fanów: Dornish Master Plan cz.I

Doran Martell

Spośród szeregu teorii fanowskich których twórcą jest Preston Jacobs, jedną z najbardziej znanych niewątpliwie jest „Dornish Master Plan”. Osią owej teorii jest stwierdzenie, że podstawą wszelkich działań i wydarzeń przedstawianych przez George’a R. R. Martina w pieśni Lodu i Ognia jest… sekretny plan Dorana Martella – księcia Dorne. Zgodnie z informacjami podanymi czytelnikom w „Uczcie dla Wron”, Martell od 17 lat próbuje powziąć zemstę za krzywdy, jakich doświadczył jego ród ze strony Tywina Lannistera i jego rodziny.

Miałem nadzieję, że odbiorę mu wszystko, co dla niego drogie, zanim go zabiję.
(George R. R. Martin, Uczta dla wron. Sieć spisków, tłum. Michał Jakuszewski, Poznań 2006, str. 339)

W tym celu zaplanował on ślub swojej córki i dziedziczki Dorne, Arianne Martell, z prawowitym dziedzicem rodu Targaryenów, Viserysem. Śmierć tego drugiego pokrzyżowała jednak plany księcia, w związku z czym wysłał on do Essos swojego syna Quentyna, aby ten przekonał siostrę Viserysa – Daenerys, do ożenku z nim. Zdaniem Jacobsa jednak, Doran Martell, człowiek opisywany w sadze jako ostrożny, roztropny i bardzo rozsądny, ważący jednocześnie konsekwencje każdego czynu, nie mógł opracować planu tak ryzykownego, zakładającego ślub dziedziczki Dorne z sierotą bez armii i lichymi perspektywami powodzenia. Twórca teorii wychodzi więc z założenia, iż przedstawione w „Uczcie dla Wron” wyjaśnienie stanowi jedynie przykrywkę dla wielkiego, szeroko zakrojonego Master Planu Dorana Martella.

 

CZĘŚĆ I

Pierwszy etap prawdziwego Dornish Master Planu, mający na celu zniszczenie Lannisterów, składa się z sześciu kroków:

  1. Zabicie Tywina Lannistera
  2. Zabicie Armory’ego Lorcha (odpowiedzialnego za śmierć córki Elii Martell, księżniczki Rhaenys)
  3. Zabicie Gregora „Góry” Clegane (odpowiedzialnego za śmierć Elii Martell i jej syna, księcia Aegona)
  4. Usunięcie Jaimego Lannistera
  5. Usunięcie Cersei Lannister
  6. Usunięcie Tommena Baratheona

Jacobs zaznacza, iż najważniejszą osobą pozwalającą Doranowi wykonać ów trudny plan był jego brat, Oberyn Martell. Młodszy książę, poza posiadaniem doświadczenia w walce i założeniem własnej kompanii w Essos, był człowiekiem o rozległej wiedzy – podróżował po Wolnych Miastach, uczył się trucizn i czarnej magii, pod okiem maestera Marwyna studiował w Cytadeli, gdzie zdobył sześć ogniw maesterskiego łańcucha. Był on również zafascynowany religią siedmiu oraz miał córkę Tyene, której matka była septą. Warto zwrócić uwagę, iż inna z córek Oberyna, Sarella, również studiuje w Cytadeli. Jacobs przychyla się w tym momencie do popularnej wśród fanów tezy, jakoby przebywający w Cytadeli Alleras był pseudonimem Żmijowej Bękarcicy (Alerras to Sarella pisane wspak). Twórca teorii bardzo mocno podkreśla znaczenie religii siedmiu w planie Dorana. Nie uważa on za przypadek, iż w czasie przebywania w wieży po nieudanym spisku, księżniczka Arianne Martell otrzymała do przeczytania cztery książki, dotyczące septonów, smoków, dornijskiego prawa i historii. Zdaniem Jacobsa wszystkie te elementy:

  • septoni
  • smoki
  • dornijskie prawo
  • historia

są bardzo istotne dla planu Dorana.

Jak wspomniane zostało wcześniej, kluczową postacią mającą zapewnić powodzenie dornijskiego planu był Oberyn. Jacobs podkreśla raz jeszcze złożoność historii młodszego księcia, w której zasadnicze znaczenie mają doświadczenia z Essos (gdzie tworzył kampanię najemników) oraz z Cytadeli, jak również fascynacja wiarą, truciznami i czarną magią. Zauważa on, iż bardzo podobnymi doświadczeniami cechuje się obecna w sadze kompania najemników – Dzielni Kompanioni, znani też jako Krwawi Komedianci. Kluczowe jest, iż jednym z jej członków był Qyburn – pozbawiony łańcucha Maester, który nie tylko studiował w Cytadeli i uczył się czarnej magii oraz trucizn, ale również, co potwierdza jego wypowiedź w „Uczcie dla Wron”, ma powiązania z Dorne:

Kazałem swoim informatorom wszędzie węszyć za Krasnalem (…) W Starym Mieście, Gulltown, Dorne, nawet w Wolnych Miastach. Dokądkolwiek by umknął, moi szeptacze go odnajdą.
(George R. R. Martin, Uczta dla wron. Cienie śmierci, tłum. Michał Jakuszewski, Poznań 2006, str. 337)

Cechą charakterystyczną Krwawych Komediantów, podobnie jak Oberyna, była fascynacja Wiarą w Siedmiu. Znajduje to swoje potwierdzenia na kartach sagi – kiedy Kompania została rozwiązana, wielu z byłych jej członków udało się do Cytadeli.

Urswyck i jego banda ruszyli na południe, do Starego Miasta.
(George R. R. Martin, Uczta dla wron. Cienie śmierci, tłum. Michał Jakuszewski, Poznań 2006, str. 414)

Powiązanie Martellów z Dzielnymi Kompanionami niesie ogromne konsekwencje dla rozwoju „Dornish Master Plan”. Zdaniem Jacobsa, mocnym potwierdzeniem faktu, iż Komedianci nie działali niezależnie, jest fakt, iż początkowo wynajęci przez Lannisterów, zupełnie niewytłumaczalnie i wbrew logice działań najemników przeszli oni nagle na stronę mniej zamożnych Boltonów. Jacobs zauważa, iż pierwsze działanie Kompanionów – zabicie Lorcha, również kłóci się z tym, jak zachowywać się powinni najemnicy. Rzucili oni bowiem rycerza na pożarcie niedźwiedziowi, bez wcześniejszej próby uzyskania okupu od bogatej rodziny (w herbie Lorchów znajdowały się trzy złote monety). Dodatkowo, taka śmierć nie pozostawia ciała które mogłoby służyć jako element odstraszający wrogów. Niedorzeczne? Niekoniecznie, jeśli pracują oni dla Martellów. Tym sposobem Doranowi udało się pozbyć pierwszej z listy sześciu osób, których usunięcie miało doprowadzić do zagłady Lannisterów. Co więcej, to właśnie przywódca Krwawych Komediantów, Vargo Hoat, doprowadził do trwałego okaleczenia Jaimego Lannistera, pozbawiając najlepszego rycerza siedmiu Królestw ręki. Zdaniem Jacobsa działanie takie miało mało wspólnego z logiką, nawet jeśli weźmie się pod uwagę sadystyczne skłonności Vargo. Dlaczego bowiem pochodzący z Qohoru najemnik zakazał krzywdzić Brienne, przekonany wizją otrzymania wielkiego okupu za jej życie:

Uważaj, żebyś nie połamał jej kości – zawołał Urswyck – Dziewka ma końską gębę, ale jest warta tyle szafirów, ile sama waży.
(George R. R. Martin, Nawałnica mieczy, tom I: Stal i śnieg, tłum. Michał Jakuszewski, Poznań 2002, str. 303)

jednocześnie decydując się obciąć rękę synowi najpotężniejszego lorda w Westeros? Okaleczenie Jaimego wywołało frustrację nawet Roose’a Boltona, tym bardziej więc działania Vargo wydają się nie mieć sensu… Chyba że pracuje on dla Dorana Martella. Dzięki działaniom Hoata, Doranowi udało się wyeliminować drugą osobę na liście – Jaime nigdy nie wrócił już bowiem do swojej pełnej sprawności. Kontynuując ten sam tok rozważań, Jacobs po raz kolejny podkreśla rolę Qyburna w całej sprawie. To on odpowiedzialny był za leczenie Jaimego, czym zaskarbił sobie wielkie zaufanie samej Cersei Lannister.

Uzdrowicielskie umiejętności Lorda Qyburna uratowały życie mojemu bratu i nie wątpię, że będzie on służył królowi lepiej niż ten mizdrzący się eunuch.
(George R. R. Martin, Uczta dla wron. Cienie śmierci, tłum. Michał Jakuszewski, Poznań 2006, str. 339)

Twórca teorii zauważa również kolejną, istotną dla dornijskiego planu rzecz. Mimo iż Roose Bolton nakazał Dzielnym Kompanionom pozbyć się wojsk Lannisterów z okolic Harrenhall, kiedy doszło do spotkania Komediantów z Jaimem i Brienne, ci pierwsi oddawali się… plądrowaniu septu.

Gdy znaleźli Vargo Hoata, słońce skłaniało się ku zachodowi. Kozioł plądrował mały Sept w towarzystwie dwunastu jego Dzielnych Kompanionów.
(George R. R. Martin, Nawałnica mieczy, tom I: Stal i śnieg, tłum. Michał Jakuszewski, Poznań 2002, str. 302)

Świadkiem podobnych działań była również Arya, podróżująca wraz z Bractwem bez Chorągwi:

Wtem septor eksplodował Komediantami, którzy wyroili sie z niego niczym rozgniewane mrówki.
(George R. R. Martin, Nawałnica mieczy, tom I: Stal i śnieg, tłum. Michał Jakuszewski, Poznań 2002, str. 538)

Kiedy w „Uczcie dla Wron” podróżująca Brienne spotkała przyszłego Wielkiego Wróbla, przemieszczał się on z wozem wypełnionym ciałami martwych septonów. Wniosek z tego jeden – Krwawi Kompanioni są odpowiedzialni nie tylko za mordowanie przedstawicieli Wiary, ale również za powstanie samego ruchu Wróbli, których fanatyzm wyrósł na obserwowaniu bestialstwa i braku poszanowania dla religii Siedmiu. Jak wiemy z kart sagi, to właśnie Wróble przyczynili się do późniejszej zguby Cersei Lannister.

Zmierzamy do miasta — oznajmiła wysoka kobieta zaprzężona do wozu — by zanieść te święte kości do Błogosławionego Baelora oraz poprosić króla o wsparcie i opiekę.
(George R. R. Martin, Uczta dla wron. Cienie śmierci, tłum. Michał Jakuszewski, Poznań 2006, str. 94)

W dalszej części teorii Jacobs powraca do Oberyna, skupiając się tym razem na jego pobycie w Królewskiej Przystani. Zgodnie z wypowiedzią samego Dorana w „Tańcu Ze Smokami”, Oberyn jechał do stolicy z przekonaniem, że przyjdzie mu walczyć z Górą.

Nieraz widziałem, jak przewracał chłopaków znacznie większych od siebie. Przypomniał mi o tym tego dnia, gdy wyjeżdżał do Królewskiej Przystani. Przysiągł, że zrobi to jeszcze raz. W przeciwnym razie nigdy nie pozwoliłbym mu pojechać.
(George R. R. Martin, Uczta dla wron. Cienie śmierci, tłum. Michał Jakuszewski, Poznań 2006, str. 53)

Przegrał on jednak pojedynek, umierając straszliwą śmiercią. Analizując przyczyny zgonu Oberyna Jacobs podkreśla jednak, iż wynik pojedynku mógłby być zupełnie inny gdyby książę:

  1. nie rzucił zaklęcia na truciznę, doprowadzając do spowolnienia efektu jej działania. Potwierdza to wymiana zdań między Cersei a Qyburnem z „Uczty dla Wron”.

Żmija zatruł włócznię jadem mantykory ze wschodu. Mógłbym na to postawić własne życie.
— Pycelle jest innego zdania. Powiedział mojemu panu ojcu, że jad mantykory zabija, gdy tylko dotrze do serca.
— To prawda. Ale ten jad w jakiś sposób zagęszczono, żeby przedłużyć agonię Góry.
— Zagęszczono? A jak? Jakąś inną substancją?
— Niewykluczone, że było tak, jak sugeruje Wasza Miłość choć w większości przypadków zanieczyszczanie trucizny zmniejsza jej moc. Powiedzmy, że przyczyna jest… nie tak naturalna. Myślę, że to było zaklęcie.

(George R. R. Martin, Uczta dla wron. Cienie śmierci, tłum. Michał Jakuszewski, Poznań 2006, str. 159-160)

  1. nie domagał się od Góry przyznania do winy.

– Przyszedłeś tu gadać czy walczyć?
– Przyszedłem wysłuchać twojego wyznania.
(George R. R. Martin, Nawałnica mieczy, tom II: Krew i złoto, tłum. Michał Jakuszewski, Poznań 2002, str. 366)

Jacobs zauważa, iż owe elementy były na tyle ważne, że warto było dla nich zginąć. Oberyn pożegnał się z życiem, a trucizna odebrała je ostatecznie Górze. Tym sposobem wyeliminowana została trzecia osoba z listy Dorana Martella. Wydawać się może jednak dziwne, skąd przybywający do Królewskiej Przystani Oberyn wiedział, że nastąpi zamach na życie Joffreya, a o królobójstwo oskarżony zostanie Tyrion. Odpowiedź jest zdaniem Jacobsa prosta: nie wiedział. Przybył on bowiem do stolicy z zamiarem otrucia Tywina, spodziewając się że to w sprawie jego morderstwa wytoczony zostanie proces. Co więcej, Oberyn wykonał zadanie. Tyrion Lannister, mordując swojego ojca, strzelał do umierającego już człowieka. Potwierdzić mają to zdaniem Jacobsa wypowiedzi Maestera Pycelle’a z procesu Tyriona, opisującego truciznę o nazwie wdowia krew, powodującej śmierć w wyniku zaparcia.

A ten specyfik nazywa sie wdowia krew, z uwagi na kolor. To bardzo okrutny środek. Paraliżuje pęcherz i kiszki, aż człowiek topi sie we własnych truciznach.
(George R. R. Martin, Nawałnica mieczy, tom II: Krew i złoto, tłum. Michał Jakuszewski, Poznań 2002, str. 299)

Dodatkowo, młodszy Lannister obserwując ojca w czasie procesu doszedł do wniosku, iż wygląda on jakby był otruty.

Twarz lorda Tywina pociemniała tak bardzo, że przez pół uderzenia serca Tyrion zastanawiał się, czy jego ojciec również nie wypił zatrutego wina.
(George R. R. Martin, Nawałnica mieczy, tom II: Krew i złoto, tłum. Michał Jakuszewski, Poznań 2002, str. 358)

Po śmierci Tywina jego ciało zaczęło gnić, trafiając, podobnie jak w przypadku Góry, do Qyburna. W ten sposób historia po raz kolejny zazębia się, a Doran pozbył się kolejnego nazwiska ze swojej listy. Na tym nie kończy się jednak rola byłego Maestera w dornijskim planie.

Jak wspomniane zostało powyżej, Dzielni Kompanioni, oficjalnie pracując jeszcze dla Lannisterów, zgotowali w Westeros rzeź septonów, doprowadzając do narodzenia się ruchu Wróbli. Po dojściu do władzy Wielki Wróbel gotowy był postawić przed sąd przedstawicielkę Lannisterów – Cersei, pod praktycznie każdym pretekstem. Zdaniem Jacobsa to właśnie manipulacje Qyburna doprowadziły do popełniania przez Cersei kolejnych grzechów przeciwko wierze. Co więcej, okaleczony i nieobecny w Królewskiej Przystani Jaime nie mógł już obronić swojej siostry. Stworzenie przez Qyburna nowego championa – Roberta Stronga, możliwe było dzięki umiejętnościom Qyburna, ale też truciźnie z włóczni Oberyna, pozwalającej przedłużyć żywot Góry. W obliczu śmierci księcia Dorne, Cersei i żyjący jeszcze Tywin zostali zmuszeni do obiecania Dornijczykom dostarczenia głowy Clegane’a. Znajduje to potwierdzenie w wypowiedzi samego Dorana Martella w „Uczcie dla Wron”:

Lord Tywin obiecał nam jego głowę.
(George R. R. Martin, Uczta dla wron. Cienie śmierci, tłum. Michał Jakuszewski, Poznań 2006, str. 66)

Cersei rozkazała Qyburnowi wysłać czaszkę Góry do Dorne, jednak była ona obdarta aż do kości, co uniemożliwiało identyfikację. Dornijczycy zauważyli jednak, iż osoba o budowie Góry, mierząca ponad osiem stóp wzrostu, rzuca się w oczy i trudna jest do pomylenia. Zgodnie ze słowami Nymerii Sand, jeśli Gregor Clegane żyje, prawda prędzej czy później wyjdzie na jaw.

Jeśli Gregor Clegane żyje, prawda prędzej czy później wyjdzie na jaw. On miał osiem i pół stopy wzrostu. W całym Westeros nie ma drugiego takiego jak on. Jeśli ktoś taki pojawi się znowu, kłamstwo Cersei Lannister zostanie zdemaskowane przed calymi Siedmioma Królestwami.
(George R. R. Martin, Taniec ze smokami t. II, tłum. Michał Jakuszewski, wyd. Zysk i S-ka, Poznań 2011, str. 44)

Rzecz jasna, w momencie gdy Cersei użyje Roberta Stronga w próbie walki, jej oszustwo wobec Martellów ujrzy światło dzienne. O to właśnie chodzi Doranowi.

Tym sposobem Doranowi udało się usunąć pięć z sześciu postaci z listy, doprowadzając Lannisterów do zguby. Należy jednak podkreślić, iż cała teoria Jacobsa wykracza poza kwestię zniszczenia Lwów, co przedstawione jest w kolejnych jej częściach.

 

10 Comments

  1. Dobra robota! kiedy następna część??

    • najprawdopodobniej jeszcze w sierpniu ;)

  2. Bardzooo! liczę na Dornish master plan, chociaż nie wszystko mi w tej teorii pasuje. Przede wszystkim brak informacji o udziale pewnego eunucha w uratowaniu rodzeństwa i ich matki, po czym DOPIERO pojawia się Illirio… No i dlaczego Serowy Lord opiekuje się Viserysem i Dany, skoro „gdzieś” jest ukryty Aegon? Dlaczego daje jaja Dany, a nie Aegonowi?
    Nie przekonuje mnie teoria o Mirri. Owszem, sądzę, że coś ukrywała, i już podczas pierwszego czytania sagi zwróciłam uwagę na to, że Khal sam pogarszał swój stan i że to Jorah wniósł Dany do namiotu… Nie wierzę jednak, że była agentką Dorne. Jej żal i nienawiść do dothraków były niemal wyczuwalne z kart książki. Nie wierzę, że to ona wykluła smoki. Sądzę, że bliżej jej do jakieś plemiennej odmiany czerwonych kapłanów, (Meliska też próbowała magii krwi – pijawki).

    Jednak pierwsza część podoba mi się bardzo i nie mam zastrzeżeń. Wszystko świadczy na korzyść teorii otrucia Tywina, przeszłość Żmii też pięknie się łączy z Komediantami i Qyburnem, a dalej Samem, w Cytadeli. Jaime i Briane są dla mnie nieco zbyt przypadkowi, ale niech będzie, że sami wpadli im w łapki.
    Jeszcze nie wiem jak się ustosunkować do ser Stronga, bo mimo wszystko Qyburn stworzył machinę do zabijania… chyba. Zobaczymy pojedynek Wiary dopiero w Wichrach, jeśli Góra Która Jeździ ma wbudowanego wirusa to Dornish Master Plan jest pewny ;)

    • Czy czasem Varys i Illyrio nie znali się przed rebelią Roberta?
      Uważam, że dlatego Daenerys, ponieważ Illyrio miał dojście jedynie przez Myr, które mogło jednak zerwać kontrakt ze Złotą Kompanią. W szczęśliwe uratowanie Aegona lud Westeros mógł (słusznie) nie uwierzyć, a Daenerys otwierała drogę przez Tyrosh i wzmacniała pozycję rzekomego Aegona w Westeros. Być może przy Targaryenie łatwiej wykluć smoki niż przy Blackfyre’u?

      Poza tematem:
      Gdy Varys mówi na początku (np. do Neda), że chce pokoju w królestwie, mówi prawdę – chciał zyskać czas dla Daenerys (czyli też Blackfyre’a). Początkowoa gra pomiędzy Baelishem a Varysem to właśnie gra o wojnę/pokój. Varys chce pozyskać czas, ewidentnie to zaznaczają w rozmowie z Illyrio. Baelish dąży do wojny Lannisterów ze Starkami, gdyż dzięki niej (chaos) i Lannisterom zdobędzie tytuł lorda umożliwiający zdobycie Orlego Gniazda, a także po zmianie stron (Tyrell) Sansę i możliwości z nią związane. Varys nie chciał zabić Daenerys, tylko sprowokować khala Drogo do szybszego ataku na Westeros. Gdyby chciał to zrobić, to Daenerys zginęłaby wiele lat wcześniej – Varys musiał sabotować pościg, próby zabójstw przez te wszystkie lata.

  3. To nie Mirri spowodowała odporność Dany na ogień, ona już od samego początku była odporna na ogień, na co wskazuje w jej w pierwszej scenie jej kąpiel w zbyt gorącej wodzie, którą odradzały jej służki, a mimo to weszła tam i nic jej nie było, czuła się zrelaksowana.

    • Sam George RR powiedział w jakimś wywiadzie że Targarianowie nie są odporni na ogień(co pokazuje historia westeros bo kilku próbując wykluć smoki spłonęło)a to co się stało z Dany było wyjątkowe i jednorazowe, więc teoria z Mirri ma sens. A ta scena z gorącą wodą pokazuje zwiększoną tolerancję na wysokie temperatury dzięki smoczej krwi.Pozdrawiam

  4. Kiedy i czy w ogóle, można spodziewać się kolejnej części?

  5. Naprawdę świetna robota! Cała zmiana strony na duży plus, przyjemnie czyta się kolejne informacje i wypełnia pusty czas po 6. sezonie ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>